Reklama

To nie stan klęski, ale Sąd Najwyższy może przesunąć wybory prezydenckie 2020

W dyskusji o terminie wyborów pomijana była dotąd prosta droga ich przeprowadzenia jeszcze za tej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy.
To nie stan klęski, ale Sąd Najwyższy może przesunąć wybory prezydenckie 2020

Foto: AdobeStock

Gdyby wyborów nie udało się przeprowadzić 10 maja, co prawdopodobne, a marszałek Sejmu nie przesunęła ich na 17 lub 23 maja (wielu prawników odmawia jej tego prawa), pojawia się jeszcze termin w środku wakacji.

W tej procedurze brałby udział Sąd Najwyższy i jest ona prawnie uregulowana, nie wymaga wykładni ani wprowadzania któregoś ze stanów nadzwyczajnych. Na taki wariant postawili Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin.

Dowiedz się więcej: Jest porozumienie Kaczyńskiego z Gowinem. Wybory później

– To, że wybory nie odbędą się w wyznaczonym terminie, nie znaczy, że nie powinny być zbadane przez Sąd Najwyższy. I to da podstawę do nowych, pełnych wyborów – wskazuje sędzia SN Wojciech Kozielewicz, były członek Państwowej Komisji Wyborczej i przez pewien czas jej szef. – Wybory to cała procedura wyborcza, a głosowanie jest ważną, ale tylko jedną ich z czynności. Wymagają zatem orzeczenia ich nieważności, w razie gdyby nie było głosowania.

Stwierdzenie przez SN nieważności wyborów otwiera prostszą drogę do wyznaczenia ponownych wyborów, które już reguluje konstytucja. Otóż jej art. 129 ust. 3 stanowi, że w razie stwierdzenia nieważności wyboru prezydenta przez SN przeprowadza się nowe wybory, tak jak po opróżnieniu tego urzędu.

Reklama
Reklama

Marszałek Sejmu ma 14 dni na ich zarządzenie w dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od zarządzenia wyborów. Gdyby więc nawet SN zastosował wszystkie 30 dni, to marszałek mogłaby zarządzić wybory jeszcze przed zakończeniem kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, która upływa 6 sierpnia. A gdyby SN się pospieszył i potrzebował tylko 20 dni, to na nowe wybory byłoby nawet więcej czasu, niż wymaga konstytucja.

Prawnicy są zgodni, że nowy termin oznaczałby pełne ponowne wybory, poczynając od zgłaszania kandydatów i zbierania podpisów poparcia, choć naturalne będą zastrzeżenia, że w czasie epidemii jest to mocno utrudnione.

Sędzia Wojciech Hermeliński, były szef PKW, i prof. Marek Chmaj uważają z kolei, że jest jeszcze prostsza ścieżka do wyborów, że SN nie ma co badać ich ważności w razie niedojścia do głosowania i wyboru prezydenta. I w tej sytuacji obowiązkiem marszałka Sejmu jest natychmiastowe zarządzenie ponownych wyborów, i to raczej w tym nieco szybszym trybie.

Na tę chwilę obowiązuje termin 10 maja, w ciągu najbliższych dni miało się rozstrzygnąć, czy PiS obroni korespondencyjne głosowanie i upoważnienie marszałek Sejmu do przesunięcia wyborów na 17 lub 23 maja. Większość konstytucjonalistów uważa jednak, że nawet z tą podkładką marszałek nie ma podstaw do przesuwania wyborów, ale prawnie wiążącą wykładnię dać może Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama