Dzień po wizycie w Polsce wiceszefowej Komisji Europejskiej Very Jourovej Trybunał Konstytucyjny uznał, że sądy nie mogą stosować uchwały połączonych izb SN, która odsuwa nowo powołanych sędziów od orzekania. Wydane w TK zabezpieczenie (przy trzech zdaniach odrębnych) to pierwszy krok przed rozpoznaniem wniosku marszałek Elżbiety Witek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a SN. Ma to się stać 25 lutego, a sprawozdawcą w tej sprawie jest sędzia Krystyna Pawłowicz. Czy powinna orzekać, czy się wyłączyć, skoro w minionej kadencji głosowała nad ustawą o SN, której przepis teraz jest podstawą wniosku marszałek Sejmu?
– Nie musi, ale z racji zasiadania w minionej kadencji w Krajowej Radzie Sądownictwa, której formułę zakwestionował zarówno SN, jak i unijny Trybunał w Luksemburgu, powinna – ocenia Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku.
Czytaj także:
Ziobro zakpił z Jourovej, Pawłowicz rozdrażni sędziów
Trybunał Konstytucyjny blokuje Sąd Najwyższy ws. nowych sędziów
– Wydane postanowienie jest działaniem wiążącym wszystkie sądy w naszym kraju, a do czasu rozstrzygnięcia TK uchwała trzech izb nie może skutkować żadnymi konsekwencjami –uważa minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Jego opinia jest odosobniona, a w kwestii decyzji TK pojawiają się określenia „eksces orzeczniczy" oraz „jawne wkroczenie w kompetencje SN".
A przede wszystkim – mówi to i Hermeliński, i inni nasi rozmówcy – nie ma sporu kompetencyjnego, więc nie ma podstawy wyroku TK. Świadczy o tym i to, iż TK wydał postanowienie tylko wobec SN, a nie objął nim Sejmu, który właśnie zakończył prace nad tzw. ustawą kagańcową. Choć sporu nie ma, to jednak decyzja TK jest – dodają inni.
Eksperci z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego wskazują, że uchwała SN to zasada prawna, która dała sądom wskazówkę, jak rozumieć przepisy. Tego nie da się wstrzymać – twierdzą.
W takiej sytuacji politycy wszystkich klubów parlamentarnych zjawili się w Pałacu Prezydenckim, by rozmawiać z Andrzejem Dudą o reformie. W chwili zamykania numeru prezydent jeszcze nie podjął decyzji ws. tzw. ustawy kagańcowej.