fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zarzuty dla właścicielki hotelowego imperium

Należący do Małgorzaty Ch. zakopiański hotel Belvedere
shutterstock
Właścicielka obiektów na Podhalu i do niedawna jedna z najbogatszych Polek jest podejrzana o oszustwo. Zarzuty usłyszą także jej współpracownicy.

Kontrowersyjne interesy biznesmenki z Zakopanego, której wierzyciele zarzucali ucieczkę z majątkiem i niespłacanie długów, "Rzeczpospolita" szeroko opisała w artykule „Kruche imperium królowej Zakopanego" w październiku 2017 roku. Po naszym artykule śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Teraz uznała, że są dowody pozwalające postawić zarzuty biznesmence i jej współpracownikom.

W czwartek Małgorzatę Ch. i pozostałe pięć osób na polecenie prokuratury zatrzymali policjanci.

– Zostaną im postawione zarzuty oszustwa w stosunku do mienia o znacznej wartości, ukrywania i wyzbywania się majątku w celu udaremniania zaspokojenia roszczeń wierzyciela oraz pomocnictwa do tego przestępstwa – mówi nam Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która prowadzi śledztwo ze stołecznymi policjantami z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą.

Oprócz biznesmenki został zatrzymany jej życiowy i biznesowy partner Grzegorz K., a także Szymon K., Zdzisław L., Marek F. i Dorota F. – czyli ścisłe grono jej współpracowników.

Zarzuty – jak mówi prok. Łapczyński – są związane z zawarciem w lutym 2017. przez spółkę, w której imieniu występowali podejrzani, umowy sprzedaży w Zakopanem hotelu Belvedere. Sprzedano go spółce Modrzejewski i Wspólnicy. Kupujący zapłacili 21 mln zł zadatku, ale do podpisania umowy nie doszło, bo biznesmenka przewłaszczyła hotel na inną kontrolowaną przez siebie spółkę.

Małgorzata Ch. do niedawna była hotelową potentatką, właścicielką trzech hoteli w stolicy Tatr. Dziś jest praktycznie bankrutem – jej długi przewyższają wartość oficjalnego majątku. Wierzyciele (ponad 100 firm i instytucji – pięć z kwotą wierzytelności na łącznie 191 mln zł) zarzucają jej m.in. ucieczkę z majątkiem.

W wydanym w czwartek oświadczeniu, zamieszczonym na jej stronie internetowej, Ch. zapewnia o „współpracy z organami państwa w trakcie dokonywanych przez nich czynności, co ma na celu szybkie wyjaśnienie spraw będących przedmiotem prowadzonego postępowania".

Biznesmence grozi do dziesięciu lat więzienia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA