fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo dyscyplinarne

Ważą się losy sędziego Iwulskiego

Sędzia SN
Sędzia SN
Fotorzepa/Danuta Matłoch
Krakowski IPN chce postawić prezesowi Izby Pracy Sądu Najwyższego zarzut bezprawnego skazania opozycjonisty.

W czwartek trzech sędziów Izby Dyscyplinarnej SN ma decydować w sprawie uchylenia immunitetu Józefowi Iwulskiemu, prezesowi Izby Pracy Sądu Najwyższego.

O uchylenie immunitetu sędziemu SN wystąpił krakowski IPN. Chce postawić sędziemu Iwulskiemu zarzut bezprawnego skazania w czasie stanu wojennego na trzy lata więzienia Leszka W., 21-letniego robotnika, za kolportowanie ulotek wymierzonych we władze PRL. Sędzia Iwulski był w składzie orzekającym w tej sprawie.

Rozliczenia i polityka

Kadencja prezesa Iwulskiego upływa z końcem sierpnia. Wskutek wszczętego postępowania może on jednak zostać wcześniej zawieszony w obowiązkach. I tak, rozliczenie starych spraw zbiega się z obecnymi sporami o zmiany w sądach.

Taki scenariusz zależy nie tylko od tego, czy Izba Dyscyplinarna uwzględni wniosek Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie (IPN) o uchylenie prezesowi Iwulskiemu immunitetu. Istotne jest też, jak zinterpretuje przepisy o zawieszeniu sędziów. Wprawdzie były one już stosowane, i to całkiem niedawno, np. do sędziego Igora Tulei z warszawskiego Sądu Okręgowego, ale tu chodzi o sędziego SN.

Krakowski IPN chce postawić sędziemu Iwulskiemu zarzut bezprawnego skazania z jego udziałem opozycjonisty, którego Sąd Najwyższy później uniewinnił w maju 1992 r. Zdaniem prokuratorów IPN zebrane dowody wskazują, że bezprawne skazanie Leszka W. na surową karę miało wyłącznie cel odstraszający i wpisywało się w represyjną politykę władz PRL wobec działaczy demokratycznej opozycji. Wyrok był aktem państwowego bezprawia, dlatego sędziowie, którzy go wydali, nie mogą korzystać z ochrony za orzekanie w ramach ich obowiązków.

Argumenty na obronę

Prezes Iwulski od początku wyjaśniał, że w okresie stanu wojennego został skierowany na kilka miesięcy do sądu wojskowego podczas obowiązkowej służby wojskowej. W jego obronie wystąpiło przed kilkoma dniami zgromadzenie sędziów Izby Pracy SN, wskazując, że w czasie wieloletniej służby sędziowskiej sędzia Iwulski zawsze był wierny standardom niezależności i niezawisłości w pełnieniu obowiązków sędziego. Wyrazili ponadto stanowisko w uchwale, że status i sposób procedowania Izby Dyscyplinarnej SN w sprawach immunitetowych sędziów nie gwarantuje uczestnikom takiego postępowania dostępu do niezależnego i bezstronnego sądu.

Możliwe drugie dno

Sędzia Iwulski ma najstarszy staż sędziowski wśród pięciu prezesów SN, dlatego przez kilka miesięcy pełnił obowiązki pierwszego prezesa SN, gdy prezes Małgorzata Gersdorf była na wymuszonym urlopie. Izba Pracy pod jego kierownictwem była też bodaj na czele sprzeciwu wobec zmian w SN, w szczególności powołania Izby Dyscyplinarnej.

Do uchylenia immunitetu sędziemu wystarczy „dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa", a rozstrzygnięcie ewentualnej sprawy karnej będzie zależeć od sądów karnych. Ważna jest jednak kwestia skutków ewentualnego uchylenia immunitetu. Zgodnie z art. 129 § 2 i § 3 prawa o ustroju sądów powszechnych, którą to ustawę stosuje się w kwestiach nieuregulowanych w ustawie o SN, przy uchyleniu immunitetu w związku z zarzutem umyślnego przestępstwa następuje automatyczne zawieszenie sędziego w czynnościach. Precedensem byłoby uznanie przez trzyosobowy skład ID, że rygor ten można zastosować do prezesa SN.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA