fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Hanna Machińska: Tortury, hańba naszego stulecia

RYSUJE SĘDZIA ARKADIUSZ KRUPA
Rzeczpospolita
Żadne okoliczności nie mogą usprawiedliwiać stosowania tortur.

Przeciwdziałanie torturom, nieludzkiemu traktowaniu jest obecnie najważniejszym wyzwaniem dla każdego państwa. Tortury są działaniem głęboko skrywanym, świadczą o poważnych dysfunkcjach instytucji państwa, poczuciu bezkarności szerokiego kręgu osób oraz funkcjonariuszy państwa wymienionych w konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Jest to również dowód braku respektu dla praw człowieka.

Za tortury, los i sytuację osób pozbawionych wolności pełną odpowiedzialność ponosi państwo. Tortury muszą być udokumentowane, ich sprawcy wykryci i ukarani, a ofiary objęte opieką i pomocą.

Budowanie państwa bez tortur to długofalowy proces, który obejmuje całe społeczeństwo. Ten proces nie może poddawać się doraźnym celom politycznym.

Nie da się działać bez definicji

W polskim prawie karnym brakuje definicji tortur, na co wielokrotnie zwracał uwagę rzecznik praw obywatelskich w wystąpieniach do ministra sprawiedliwości i przewodniczącego senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Bez tej definicji bardzo trudno zakwalifikować czyn. W kodeksie karnym mowa jest o znęcaniu się fizycznym lub psychicznym, stosowaniu przemocy, groźbie bezprawnej, o działaniu ze szczególnym okrucieństwem (art. 246–247 k.k.). Czyny te nie są jednak kwalifikowane jako tortury.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 40 stanowi, że: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych". Ten zakaz tortur został wprowadzony do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka 70 lat temu. Ćwierć wieku temu Polska przyjęła natomiast zobowiązania wynikające z europejskiej konwencji praw człowieka. Artykuł 3 konwencji ustanawia absolutny zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

Od blisko trzydziestu lat Polska wdraża zobowiązania płynące z konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Konwencja ta wyraźnie stanowi, że „żadne okoliczności wyjątkowe, takie jak stan wojny, groźba wojny, brak wewnętrznej stabilizacji politycznej lub jakakolwiek inna sytuacja wyjątkowa nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla stosowania tortur" (art. 2 ust. 2).

Tortury w rozumieniu art. 1 konwencji ONZ to umyślne zadawanie ostrego bólu, cierpienia fizycznego bądź psychicznego osobie przez funkcjonariusza lub inną osobę działającą w charakterze urzędowym, w celu zastraszenia, wywarcia nacisku i uzyskania określonych informacji.

Mając na uwadze braki dotyczące zakazu tortur w polskim prawie, rzecznik praw obywatelskich zwrócił się do Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE o przygotowanie opinii. Opinia ta odnosi się do problemów związanych z definicją tortur i bezwzględnym zakazem ich stosowania w polskim ustawodawstwie. Podkreślono w niej, że: „Definicja ta powinna być wystarczająco szeroka, aby obejmowała wszelkie czyny polegające na naruszeniu integralności osoby, które zostały zakwalifikowane jako tortury i inne złe traktowanie na mocy prawa międzynarodowego oraz powinna ona obejmować wszystkie elementy przewidziane w art. 1 Konwencji ONZ".

Stanowczo za mało

Niezbędne jest również uregulowanie odpowiedzialności państwa za działania funkcjonariuszy i innych osób dopuszczających się tortur. Zwrócono uwagę, że przepisy prawa karnego o stosowaniu przemocy, groźbie bezprawnej, znęcaniu się fizycznym lub psychicznym przez funkcjonariusza publicznego lub osobę działającą na jego polecenie (art. 246 k.k.), znęcaniu się fizycznym lub psychicznym nad osobą pozbawioną wolności (art. 247 k.k.) nie spełniają wymogów konwencji ONZ. Nie spełnia także standardów międzynarodowych wysokość kar za stosowanie tortur, które powinny wynosić minimum sześć lat pozbawienia wolności. Tylko takie wyroki będą bowiem odzwierciedlały wagę przestępstwa.

Szczególne znaczenie w przestrzeganiu zakazu tortur mają kwestie dowodowe i konieczność wyłączenia dowodów uzyskanych na skutek stosowania tortur. W systemie prawa polskiego to kwestia zasadnicza. Artykuł 168a kodeksu postępowania karnego odnosi się do dowodu uzyskanego za pomocą czynu zabronionego, tworząc regułę dopuszczalności dowodów pozyskanych nielegalnie (z pewnymi wyjątkami), czyli – jak podkreśla się w doktrynie – wprowadza „regułę dopuszczalności dowodów skażonych". Stąd, jak wskazuje opinia ODiHR/OBWE, niezbędne jest wprowadzenie przepisów zabraniających korzystania z dowodów zgromadzonych w wyniku tortur.

Te dane alarmują

W lipcu 2018 r. Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu lub Karaniu (CPT) upublicznił swój raport dotyczący Polski. Raport wskazuje na istotne nieprawidłowości w postaci niewłaściwego traktowania i stosowania przemocy wobec osób zatrzymanych. Ustalenia delegacji CPT wskazują na ryzyko złego traktowania zatrzymanych.

Treść raportu CPT jest spójna z obserwacjami Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, który w ciągu dziesięciu lat funkcjonowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich przeprowadził ponad tysiąc wizytacji, stwierdzając liczne naruszenia praw osób przymusowo zatrzymanych skutkujące nieludzkim traktowaniem, czy wręcz torturami, m.in. przypadki bicia, zgony w miejscach zatrzymania, stosowanie bez uzasadnienia środków przymusu bezpośredniego wobec osób chorych psychicznie czy w podeszłym wieku. Na pytanie więc, czy prawo zabezpiecza nas przed torturami, należy odpowiedzieć, że zdecydowanie NIE. Brak odpowiednich regulacji prawnych dotyczących tortur, ostrych sankcji za ich popełnienie, zmowa milczenia i gotowość ukrywania ich sprawców, brak właściwych działań prewencyjnych podejmowanych przez odpowiednie instytucje państwowe tworzą wręcz klimat przyzwolenia i poczucia bezkarności wśród sprawców.

W świetle ostatnich badań przeprowadzonych przez Kantar Millward Brown 71 proc. Polaków jest przekonanych, że tortury były stosowane w Polsce po 1989 r. 87 proc. uznaje, że tortury były stosowane przez policję, a 41 proc. Polaków uważa, że tortury mogą być uzasadnione. Mając na uwadze te alarmujące dane, rzecznik praw obywatelskich wkrótce rozpocznie kampanię społeczną „Państwo bez tortur". Bez podjętych na szeroką skalę działań edukacyjnych, wprowadzenia niezbędnych zmian w prawie i rygorystycznego jego stosowania nie wyeliminujemy zjawiska tortur, które są hańbą XXI w. ?

Autorka jest zastępczynią rzecznika praw obywatelskich

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA