fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Gwizdak: Późny Gutenberg i świat cyfrowy

Praca podczas epidemii koronawirusa
Pandemia stała się impulsem do rewolucyjnych zmian.
Adobe Stock
Pandemia stała się impulsem rewolucyjnych zmian.

Jeden z moich znajomych, prowadzący firmę technologiczną i zatrudniający głównie młodych ludzi, opowiedział mi, jak wygląda komunikacja w jego zespole.

„Oni ze sobą rozmawiają bardzo niewiele. Właściwie porozumiewają się wyłącznie na naszym wewnętrznym czacie. To wygodne, bo w biurze naszej firmy jest bardzo cicho, nic mnie nie rozprasza. Przestałem używać słuchawek. Z drugiej strony są też klienci, do których trzeba zadzwonić i wtedy klawiatura nie wystarczy. Wiem, że kontakt osobisty jest dla nich dużym wyzwaniem. Rozmowę traktują jako zło konieczne".

Czytaj także: Koronawirus: sądy czekają na nowych sędziów i informatyzację

Rozmawialiśmy o tym (oczywiście osobiście) jakieś dwa lata temu. Nikt nie myślał wówczas o pandemii, zdalnych lekcjach, „zoomach", „teamsach" i innym oprogramowaniu konferencyjnym.

Kilka miesięcy temu, właśnie za pomocą jednego z opisanych programów, prowadziłem zdalne szkolenie o wymiarze sprawiedliwości. Opowiad...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA