fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Grzegorz Prigan: Przywództwo w czasach koronawirusa

Adobe Stock
Niech ci, którzy twierdzą, że coś jest niemożliwe, nie przeszkadzają tym, którzy chcą działać.

Kilka lat temu pewien adwokat dojrzałego pokolenia na łamach „Rzeczpospolitej" poradził młodym adeptom zawodu, którzy borykali się z problemami finansowymi, żeby jedli owsiankę, bo „bajdurzenie o socjalu to populizm".

Rynek usług prawnych w ciągu kilku dni załamał się przede wszystkim dla prawników procesowych, a niektórzy ich koledzy nadal prezentują pomysły, żeby sądy zamknąć na dłużej. Oczywiście, adwokat niemający na ratę kredytu za lokal czy leasingową za samochód nie może liczyć na współczucie nawet władz centralnych adwokatury. Niewykluczone jednak, że współczucie znajdzie się dla zwalnianej w ramach cięcia kosztów obsługi sekretariatu czy doświadczających redukcji zatrudnienia aplikantów. Już teraz niektóre kancelarie wstrzymują wypłatę części wynagrodzenia dla pracujących dla nich prawników i zapowiadają kolejne obniżki w przyszłości, nie wykluczając także masowych zwolnień.

Pomysły członków NRA, czyli gaszenie pożaru benzyną

W zarządzaniu kryzysem i komunikacją kryzysową najważniejsze jest planowanie i przygotowanie. W adwokaturze nie widać planowania, nie mówiąc już o przygotowaniach. Oficjele nie mają pomysłu, jak pomóc swojemu środowisku. Przypomnieć należy wszystkim adwokatom, że z oficjalnego stanowiska NRA wynika, iż domaga się ona de facto „zamrożenia" wymiaru sprawiedliwości i pozbawienia swoich członków możliwości zarobkowania na czas epidemii, mimo że przepisy prawa umożliwiają komunikację z sądem online. Jeden z członków NRA domaga się tego samego rzekomo w imieniu „wszystkich adwokatów", działając w kontrze do tych z nich, którzy walczą, aby do „zamrożenia" wymiaru sprawiedliwości jednak nie doszło. Nie wiadomo, jak długo potrwa stan pandemii.

Proszę zatem, powołując się chińskie przysłowie, aby osoby, które twierdzą, że coś jest niemożliwe, nie przeszkadzały osobom, które właśnie wykazują coś zgoła innego.

Jak nam może pomóc samorząd

Jestem w stanie zrewanżować się propozycją adwokackiego pakietu antykryzysowego, chociaż inicjatywa powinna wyjść od NRA, aby tylko pewne osoby przestały przeszkadzać.

Proponuję zatem, aby:

1) ograniczyć wydatki samorządowe do minimum, gromadząc zasoby gotówkowe na potrzeby materialne adwokatów i programy pomocowe,

2) zlecić do wykonania system doręczeń elektronicznych, aby adwokaci mogli dalej obsługiwać sprawy swoich klientów i przekonać do jego wdrożenia Ministerstwo Sprawiedliwości,

3) wprowadzić program pomocowy w postaci usługi społecznie odpowiedzialnej dla adwokatów, na miarę możliwości finansowych NRA, który pomoże kancelariom adwokackim przetrwać kryzys związany z koronawirusem (wynagrodzenie za pracę, a nie pomoc materialna),

4) zawnioskować do Ministerstwa Sprawiedliwości, aby bezpłatne porady prawne była nadal udzielane za pomocą telepomocy i kontynuowane także w czasach epidemii, aby adwokaci nie utracili swoich dochodów,

5) zawnioskować do Ministerstwa Sprawiedliwości, aby poszerzyło usługę publiczną – bezpłatną pomoc prawną (gdyż prawa konstytucyjne Polaków są zagrożone) o nowe 1000 etatów telepomocy, którą świadczyliby adwokaci wylosowani przez poszczególne izby w odpowiedniej proporcji,

6) zaprzestać wypłacania diet samorządowych członkom NRA, aby co miesiąc zwiększać pulę programów pomocy materialnej oraz programów pomocowych dla adwokatów (o ile się nie mylę, jest to kwota rzędu do 100 tys. zł miesięcznie),

7) zawiesić pobór składek członkowskich od adwokatów do końca epidemii, a potem je umorzyć decyzją zgromadzeń,

8) zaprzestać poboru opłat za system IDEA i utrzymać za nie punkty szkoleniowe, aby każdy adwokat mógł online wywiązać się z obowiązku szkoleniowego w 2020 roku,

9) zawnioskować do parlamentu o zmianę ustawy–Prawo o adwokaturze w celu umożliwienia głosowania adwokatom online zarówno w wyborze władz izbowych, jak i władz Naczelnej Rady Adwokackiej w 2020 r., gdyż nawet po zniesieniu stanu zagrożenia epidemiologicznego, zgromadzenia powyżej 50 osób w dalszym ciągu mogą być niebezpieczne, a nawrót stanu epidemii jesienią jest łatwy do przewidzenia.

Na koniec, chcę bardzo pozytywnie ocenić najnowszą akcję Naczelnej Rady Adwokackiej pomocy pro bono dla pracowników służby zdrowia. Akcja ta jest znamienna, jeśli weźmie się pod uwagę, że z jednej strony jej organizatorzy wystąpili o „zamrożenie" sądów, a z drugiej obiecali pomóc pracownikom służby zdrowia, jak mniemam głównie w sprawach pracowniczych. Wprawdzie nic nie zrobiliśmy dla adwokatury, ale działamy na rzecz dobroczynności. Chapeau bas.

Autor jest adwokatem z Wrocławia

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA