Reklama

Uderzenie TW w Antoniego Macierewicza

Atak na szefa MON.

Aktualizacja: 22.06.2016 06:57 Publikacja: 21.06.2016 19:33

Szef MON Antoni Macierewicz

Szef MON Antoni Macierewicz

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Tuż po zakończeniu największych sojuszniczych ćwiczeń Anakonda 16 oraz na trzy tygodnie przed szczytem NATO w Warszawie, który ma potwierdzić polityczną decyzję o rozmieszczeniu wojsk sojuszu na wschodniej flance, w tym na terytorium Polski, opozycja domaga się odwołania szefa MON Antoniego Macierewicza. Jaki ma powód? Powiązania z byłym współpracownikiem SB Robertem Luśnią. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że haniebna przeszłość byłego TW znana jest opinii publicznej od ponad dziesięciu lat.

Jakie zarzuty stawiane są Macierewiczowi? „Gazeta Wyborcza" w swoim artykule powołuje się na dokumenty sądowe, z których wynika, że szef MON wciąż – przynajmniej formalnie – współpracuje z byłym współpracownikiem bezpieki, zasiadając w radzie fundacji „Głos". Prezesem tej organizacji pozarządowej jest biznesmen uznany kilkanaście lat temu przez sąd za kłamcę lustracyjnego. Dziennik opisuje, że szef MON wciąż posiada 10 proc. akcji w spółce Dziedzictwo Polskie, która wydawała czasopismo „Głos". Ponadto w latach 90. Luśnia – jako wiceprezes Herbapolu Lublin – bez wiedzy zarządu spółki miał przekazać pewną sumę pieniędzy Dziedzictwu Polskiemu. Mimo to na łamach „Głosu" żadna reklama firmy zielarskiej się nie pojawiła – napisano w artykule. Gazeta stawia także pytanie, dlaczego minister obrony narodowej utrzymuje więź ze zdemaskowanym płatnym TW? Przecież od lat głosi, że należy zwalczać wpływy byłych współpracowników SB.

W tej sprawie MON wydało dwa oświadczenia, podkreślając, że Macierewicz nie utrzymuje żadnych kontaktów z Luśnią. Co więcej, znajomość miał zerwać natychmiast po uzyskaniu wiedzy o współpracy Luśni z SB. Wówczas także został on wydalony z Ruchu Katolicko-Narodowego (RKN). – Od tamtego czasu minister Macierewicz nie widział się i nie rozmawiał z Robertem Luśnią – twierdzi MON.

Do tej pory sam Macierewicz niestety nie zabrał publicznie głosu w sprawie oskarżeń kierowanych pod swoim adresem. Murem stoi za nim za to cały obóz polityczny z premier Beatą Szydło na czele. Jednak w zapewnienia szefa MON o zerwaniu wszelkich kontaktów z byłym TW opozycja nie wierzy i wytacza największe polityczne działa, domagając się jego głowy.

– Macierewicz nie może być ministrem obrony. On jest opleciony osobami nie tylko z SB, ale tam w tle jest również GRU – przekonywał choćby w ostatnich dniach poseł PO Andrzej Halicki. – Nie chcę twierdzić, że Macierewicz jest agentem, ale to powinno zostać mocno przecięte – dodał. Sugerował również, że byli współpracownicy SB w otoczeniu Macierewicza „rzucają nowe światło na kwestię wykonania rozwiązania WSI, kiedy ujawniono siatki agentów na Bliskim Wschodzie". – To jest działanie na szkodę państwa. To naraża Polskę na niebezpieczeństwo – przekonywał poseł. Ponadto inni politycy PO w ostatnich dniach zgodnie przekonywali, że fakty, jakie przytoczono w publikacji, dowodzą, że Antoni Macierewicz to jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski.

Reklama
Reklama

Z kolei zdaniem PiS mamy do czynienia z misternie uknutą intrygą i atakiem przede wszystkim na państwo polskie tuż przed najważniejszymi decyzjami, które mają zapewnić Polsce bezpieczeństwo. W PiS nie ma wątpliwości, że artykuł, który wywołał całą aferę i w złym świetle przedstawił samego Macierewicza, był inspirowany przez opozycję. Twardych dowodów jednak na to nie ma, choć szybkie złożenie wniosku o wotum nieufności wobec Macierewicza przez polityków Platformy, którzy swoją wiedzę o sprawie opierają jedynie na publikacji medialnej, może być obiektywnie właśnie tak odebrany.

– W wojsku nazywamy to działaniami hybrydowymi, słychać w partii rządzącej. Niektórzy politycy PiS idą krok dalej, porównując zachowanie PO i gazety do rosyjskiej propagandy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama