fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Ekstra umowy w ministerstwie Zbigniewa Ziobry

Resort Zbigniewa Ziobry tłumaczy, że ekspertów zatrudniali też jego poprzednicy
Reporter, Tomasz Jastrzębowski
NIK ma wątpliwości w sprawie zatrudniania dobrze opłacanych ekspertów.

Nawet 16 tys. zł brutto zarabiają eksperci, zatrudnieni w 2020 roku w Ministerstwie Sprawiedliwości, a wysokim zarobkom nie towarzyszą odpowiednie kwalifikacje. Tak wynika z kontroli NIK wykonania budżetu ministerstwa.

Kontrolerzy z Izby każdego roku wchodzą do wszystkich resortów w ramach tzw. kontroli budżetowych. W przypadku Ministerstwa Sprawiedliwości nie zdecydowali się na opinię pozytywną, lecz tzw. opisową, a jednym z ustaleń kontroli jest właśnie „uznaniowość zatrudnienia i kształtowania wynagrodzeń na stanowiskach ekspertów".

Zdaniem NIK w 2020 roku w taki sposób zatrudniono 15 osób. „Wynagrodzenia nowo zatrudnionych ekspertów kształtowały się od 4320 zł do 16 058 zł miesięcznie brutto. Żaden z ekspertów nie został zatrudniony w drodze konkurencyjnego naboru" – pisze NIK. Dodaje, że aż trzech spośród nowych ekspertów nie miało wymaganego co najmniej trzyletniego stażu pracy, w tym u jednego było on zerowy. „We wszystkich przypadkach dyrektor generalny MS zdecydował o skróceniu wymaganego stażu pracy" – pisze NIK.

Coroczne zarzuty

To nie pierwszy raz, gdy Izba zwraca uwagę na problem ekspertów w tym resorcie. „NIK zauważa, że niezmiennie na stanowiskach pomocniczych (ekspertów) zatrudniane są osoby z niewielkim lub bez wymaganego stażu pracy, których wynagrodzenia kształtowane są znacznie powyżej stawek członków korpusu służby cywilnej" – pisała w kontroli za 2019 roku. Wówczas wyliczała, że zatrudniono 11 ekspertów za kwotę od 5559 zł do 12 656 zł brutto.

Z wcześniejszych kontroli wynika, że w 2018 roku zatrudniono 13 ekspertów, zarabiających od 4275 do 24 506 zł, a w 2017 roku – 18 o wynagrodzeniu od 4025 do 17 680 zł. W kontroli za 2016 rok ustalono, że ekspertów zatrudniono 22, z czego aż 13 nie spełniało wymogu co najmniej trzyletniego stażu. Ich wynagrodzeń NIK nie podała, za to wyliczała, że wszystkim przyznano premie, w tym piętnastu w maksymalnej wysokości. Ponadto czternastu dostało dodatki specjalne, w tym jeden o astronomicznej wysokości 516 proc. podstawy wynagrodzenia.

Resort ma inne dane

Czy rzeczywiście eksperci w ministerstwie zarabiają tak kosmiczne pieniądze? Sam resort podaje dużo niższe liczby. „W 2020 roku średnie wynagrodzenie wypłacane osobom zatrudnionych w Ministerstwie Sprawiedliwości na stanowisku eksperta wyniosło 3678,94 zł" – informuje wydział prasowy resortu. Dodaje, że przy naborze ekspertów „spełnione są wszystkie wymagania określone przepisami prawa", a „taka forma zatrudnienia praktykowana jest od dawna, a więc miała zastosowanie również przed okresem obecnych rządów".

Rzeczywiście, o ekspertach wspomina też raport NIK za 2015 roku, więc z końcówki rządów PO–PSL. Izba skrytykowała wówczas zatrudnienie 25 ekspertów w latach 2010–2015 i stwierdziła „szereg nieprawidłowości związanych m.in. z przyznawaniem dodatków do wynagrodzeń dla tej grupy zatrudnionych".

Po objęciu rządów przez PiS można jednak odnieść wrażenie, że nieprawidłowości się nasiliły. Np. w kontroli za 2018 rok NIK zauważyła, że na stanowisku eksperta zatrudniono byłego wiceministra. Wykonywał zadania podobne do wcześniejszych, za to otrzymał dodatek specjalny w wysokości 272 proc., w związku z czym zaczął zarabiać dwukrotnie więcej.

Opozycja nie ma wątpliwości: eksperci w ministerstwie to posady dla swoich. – Nie powinno to dziwić, bo ministerstwo Ziobry przoduje w nieobiektywnym wydawaniu środków publicznych, m.in. z Funduszu Sprawiedliwości – mówi Hanna Gill-Piątek z sejmowego koła Polska 2050.

Resort uważa jednak, że nie robi niczego niestandardowego. Informuje, że pracowników poza korpusem służby cywilnej, między innymi jako ekspertów, zatrudniają też inne ministerstwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA