fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Jacek Sasin: Nie było listu ministra rolnictwa

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Wicepremier Jacek Sasin twierdzi, że nie było listu ministra rolnictwa ws. Piątki dla zwierząt. Jan Krzysztof Ardanowski miał sprzeciwić się złożonemu przez posłów Pis projektowi.

Przed tygodniem prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński poinformował, że jego partia złoży projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Tzw. "piątka dla zwierząt" zakłada m.in. wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych, ograniczenie uboju rytualnego w Polsce, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych oraz ograniczenie trzymania zwierząt na stałe na uwięzi.

Głos w sprawie projektu zabrał minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. "Zdaniem rolników PiS zdradza wieś, przestaje być jej obrońcą, a deklaracje składane przez najważniejszych polityków przed wyborami były tylko hasłami propagandowymi i elementem walki o elektorat wiejski. Straty wizerunkowe Prawa i Sprawiedliwości będą trwałe i bardzo trudne do odwrócenia, niemożliwe do zrekompensowania jakimikolwiek środkami przed następnymi wyborami" - przekazał.

W rozmowie z radiową Trójką wicepremier Jacek Sasin powiedział, że nie był to list ministra. - Można mówić o stanowisku czy wątpliwościach, które zostały przekazane wąskiemu gronu osób. To nie może być traktowane jako publiczne sprzeciwienie się projektowi - skomentował.

- Chcę zapewnić, że my jesteśmy zdeterminowani, żeby ten projekt został przyjęty, bo to jest projekt cywilizacyjny, który nawiązuje do rozwiązań, które funkcjonują w wielu krajach europejskich i nie widzę żadnego powodu ja osobiście, ale myślę, że też zdecydowana większość koleżanek i kolegów z PiS nie widzimy żadnego powodu, żeby takich rozwiązań w Polsce miało nie być - dodał.

Zdaniem Sasina w trakcie prac parlamentarnych nie dojdzie do radykalnych zmian tego projektu.

Źródło: Trójka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA