fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Gowin: To będzie czas bezpardonowej młócki

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
- Ostatni rok kadencji, podwójne, a tak naprawdę potrójne wybory przed nami. Mam świadomość, że to będzie czas bezpardonowej młócki - powiedział wicepremier Jarosław Gowin, zauważając, że "rozpoczyna się sezon polowań" w polityce.

Gowin pytany w TVN24 o doniesienia na temat afery dotyczącej Komisji Nadzoru Finansowego, zatrzymania Bartłomieja M., byłego rzecznika MON czy nagraniach z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, dotyczących inwestycji spółki Srebrna, stwierdził, że nie jest to duży problem dla obozu rządzącego.

- Jesteśmy dużymi chłopcami, poradzimy sobie - stwierdził.

- Poradzimy sobie. A oczywiście zaczął się sezon polowań. Ostatni rok kadencji, podwójne a tak naprawdę potrójne wybory przed nami. Mam świadomość, że to będzie czas bezpardonowej młócki - dodał wicepremier.

Pytany o najnowsze doniesienia dotyczące inwestycji spółki Srebrna, Gowin stwierdził, że "przede wszystkim urażam, że nie ma tam żadnej afery".

- Z zainteresowaniem przeczytałem ten pierwszy tekst, już następne, mówiąc szczerze, z pewnym znużeniem. Generalnie uważam, że to normalna sytuacja sporu prawnego, który powinien znaleźć zakończenie w sądzie - ocenił szef Porozumienia.

W swoim środowym wydaniu "Gazeta Wyborcza" publikuje skan pełnomocnictwa, jakie do prowadzenia projektu przy ul. Srebrnej udzieliła austriackiemu biznesmenowi Geraldowi Birgfellnerowi spółka Srebrna. "Pełnomocnictwo, które upoważnia Birgfellnera do tych wszystkich prac, ma charakter zobowiązującej umowy, choć nie jest w nim określona kwota honorarium" - pisze "Gazeta Wyborcza". Dodaje, że istnienie pisemnego pełnomocnictwa, wydanego Birgfellnerowi, "przeczy związanemu z taśmami Kaczyńskiego przekazowi obozu władzy, że prezes PiS „chętnie zapłaci” Austriakowi, ale nie ma umowy, faktur, rachunków".

Dowiedz się więcej: "Gazeta Wyborcza" publikuje "kwit na Srebrną". Birgfellner miał pełnomocnictwo

- Możliwe, że sąd uzna rację pana Birgfellnera - komentował w TVN24 Gowin. - Nie ma dla mnie żadnego zgrzytu. Można się zastanawiać, czy prezes partii rządzącej powinien się trzymać całkowicie z daleka od takich spraw, czy wręcz przeciwnie - jako przewodniczący rady fundacji powinien się tą sprawą interesować. To może być przedmiotem różnych kontrowersji, ale na pewno nie kontrowersji prowadzących do tego, żeby Jarosławowi Kaczyńskiemu stawiać jakiekolwiek zarzuty natury prawnej czy moralnej. Sprawa Srebrnej moim zdaniem aferą nie jest - tłumaczył.

Źródło: rp.pl/ TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA