Kandydaci do pracy mogą odetchnąć z ulgą. Po majowym tąpnięciu na rynku rekrutacji online czerwiec przyniósł wzrost liczby ofert zatrudnienia w internecie. W skali miesiąca liczba ofert zwiększyła się o 0,6 proc., ale w skali roku ich wzrost wyniósł ponad 16 proc. – wynika z danych Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, do których dotarła „Rzeczpospolita".
Według nich wśród kandydatów, którzy i w czerwcu, i w całym I półroczu br. mogli odczuć największe ożywienie rekrutacji w sieci, byli pracownicy fizyczni. Mieli teraz do wyboru o 30 proc. więcej ofert niż rok wcześniej.
Jak ocenia Robert Pater z Katedry Makroekonomii WSIiZ , jest to efekt nie tylko sezonowego wzrostu popytu na tę grupę pracowników, ale także zmiany taktyki rekrutacyjnej firm. O ile kiedyś przez ogłoszenia na portalach rekrutacyjnych szukały głównie specjalistów i menedżerów, o tyle teraz łowią tam również pracowników fizycznych – przede wszystkim fachowców, ale coraz częściej także ludzi do prostych prac niewymagających kwalifikacji. W czerwcu pracowników fizycznych szukały m.in. branża hotelarsko-turystyczna i logistyczna, w tym magazyny.
Ten trend potwierdza Łukasz Marciniak, dyrektor ds. rozwoju sprzedaży w Grupie Pracuj. Według niego w ostatnim czasie widać na rynku rekrutacji online wyraźny wzrost liczby ofert skierowanych do wykwalifikowanych pracowników fizycznych. – W II kwartale 2018 r. liczba ogłoszeń na Pracuj.pl skierowanych do tej grupy wzrosła aż o 40 proc. w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku – informuje Marciniak. Zaznacza, że pracownicy fizyczni byli w II kw. jedną z grup kandydatów najczęściej poszukiwanych na Pracuj.pl – za specjalistami średniego szczebla i kierownikami.