Reklama

Koniec syberyjskiego buntu. „Ale on nie zniknie”

Po raz pierwszy od trzech tygodni mieszkańcy Chabarowska nie wyszli na manifestację przeciw władzom
Koniec syberyjskiego buntu. „Ale on nie zniknie”

Foto: AFP

– Wcześniej czy później protest powinien był upaść. Ale on nigdzie nie zniknie, ujdzie w głąb. Zamieni się w coś, co można nazwać kampanią obywatelskiego nieposłuszeństwa. Dokładnie od czegoś takiego zawalił się Związek Radziecki – uważa socjolog Dmitrij Oreszkin.

Demonstracje w mieście nad Amurem zaczęły się, gdy miejscowy gubernator został 11 lipca odwołany pod zarzutem „utraty zaufania prezydenta”. Wcześniej Siergiej Furgał wygrał wybory z kandydatem Kremla. – Na dwóch szalach wagi znalazły się dwa zaufania: mieszkańców i prezydenta. Teraz okazuje się, które jest ważniejsze – wyjaśnia Oreszkin.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama