fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnicy

Myśliwi, którzy zniszczyli uprawy, staną przed sądem - Sąd Najwyższy orzekł na korzyść rolnika

Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Szkody łowieckie będą przedmiotem postępowania sądowego nawet bez odpowiedniego protokołu.

Sąd Okręgowy w Elblągu, rozpoznawał powództwo rolnika przeciwko kołu łowieckiemu. Członkowie koła podczas swojej myśliwskiej aktywności zniszczyli bowiem należące jego uprawy. Sprawa trafiła do sądu.

Skład orzekający rozpoczął od przypomnienia, że zmieniona w 2018 r. ustawa – Prawo łowieckie przewiduje sformalizowaną procedurę szacowania szkód łowieckich, obciążającą odpowiedzialne za nie osoby.

Koło nie spełniło jednak tych wymagań. Sąd dostrzegł wówczas, że ustawodawca nie sprecyzował, jakie czynności powinien podjąć właściciel lub posiadacz gruntów, gdy zarządca lub dzierżawca obwodu łowieckiego odmawiają dokonania takiego oszacowania.

W związku z powyższym SO wstrzymał się z wydaniem ostatecznej decyzji. Zatrzymało to bieg sprawy, gdyż zgodnie z prawem łowieckim dopiero po wydaniu tej decyzji właściciel albo posiadacz gruntów rolnych, na których wyrządzono szkody, a także niezadowolony z niej dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może w terminie trzech miesięcy od dnia doręczenia decyzji wnieść powództwo do sądu właściwego ze względu na miejsce wystąpienia szkody.

SO zaczął więc szukać drogi, która umożliwiłaby stronom kontynuowanie i zamknięcie sporu. Wskazał m.in. na możliwość złożenia odwołania do nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe właściwego ze względu na miejsce wystąpienia szkody. Po wyczerpaniu ścieżki administracyjnej możliwe byłoby kontynuowanie sporu na drodze sądowej.

Nieusatysfakcjonowany taką propozycją powód zdecydował się wnieść skargę kasacyjną. Sąd Najwyższy rozstrzygnął tę sprawę na korzyść rolnika, stwierdzając, że niewykonanie przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego obowiązków oszacowania strat i sporządzenia protokołu nie zamyka drogi sądowej w sprawie o naprawienie szkody łowieckiej. Potwierdził też, że zasadniczo taka sprawa powinna zostać rozstrzygnięta w drodze administracyjnej.

–Właścicielowi albo posiadaczowi gruntów rolnych, na terenie których wystąpiła szkoda, oraz dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego przysługuje odwołanie do nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe właściwego ze względu na miejsce wystąpienia szkody – potwierdziła stanowisko SO sędzia sprawozdawca Marta Romańska.

Sygnatura akt: III CZP 48/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA