fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Pytanie za miliard euro

Adobe
Negocjacje w sprawie budżetu UE wchodzą w decydującą fazę. Ich wynik zadecyduje o tym, co Wspólnota będzie w stanie dać swoim obywatelom – pisze unijny komisarz.

Komisja przedłożyła swoje wnioski dotyczące budżetu na lata 2020–2027 w maju 2018 r., negocjacje rozpoczęły się na dobre w tym roku, a prezydencja fińska właśnie zaproponowała kompromis. Stanowiska państw członkowskich różnią się od siebie diametralnie: niektóre wzywają do zaciskania pasa w obliczu brexitu, inne twierdzą, że kluczowe sektory, takie jak rolnictwo i rozwój regionalny, wymagają nieprzerwanego wsparcia. Wiele państw stawia zasadnicze pytanie: czy składka wpłacana do budżetu UE przez dany kraj przełoży się na optymalną wartość dla jego podatników?

To pytanie, niemal dosłownie, za miliard euro. W maju 2018 r. Komisja odpowiedziała na nie realistycznym projektem, który obejmuje wspólną politykę rolną i ochronę środowiska, wydatki społeczne i regionalne, nowe i wzmocnione priorytety, od innowacji, cyfryzacji i inwestycji po migrację, działania zewnętrzne, obronę i bezpieczeństwo. Budżet na poziomie 1,114 proc. dochodu narodowego brutto UE opiera się na założeniu, że budżet przyszłości powinien być nowoczesny i ambitny, uwzględniając jednocześnie niedobory finansowe związane z brexitem. Nasz wniosek pozwala też Unii sprostać wyzwaniom geopolitycznym. Biorąc pod uwagę korzyści płynące z jednolitego rynku, a szacuje się, że co roku przynoszą one europejskiej gospodarce średnio ok. 6 proc. jej wartości, składki krajowe niezbędne do sfinansowania budżetu wynoszące według wniosku Komisji średnio poniżej 1 proc. unijnego PNB to zwyczajnie bardzo dobry interes.

Naprzeciw oczekiwaniom

Przez ostatnie półtora roku Unia podjęła istotne kroki w celu określenia strategicznego programu i priorytetów. Chodzi o zwiększenie działań na rzecz ochrony klimatu, uczciwą społecznie i sprawiedliwą transformację ekologiczną; umożliwienie transformacji cyfrowej w Europie, konkurencyjność; promowanie umiejętności i edukacji, badania naukowe i innowacje; zapewnienie obywatelom europejskim bezpieczeństwa i obrony; sprawowanie silnego i aktywnego przywództwa na świecie, a przede wszystkim, skuteczne rozwiązywanie problemów związanych z migracją i zarządzaniem granicami Unii. Są to działania, które stanowią wyraźną europejską wartość dodaną, ponieważ żaden pojedynczy kraj nie mógłby sprostać tym wyzwaniom samodzielnie. To działania, których domagają się obywatele Europy.

Propozycja budżetu zaprezentowana przez KE wychodzi naprzeciw oczekiwaniom również polskich obywateli. Przykładowo – Komisja zaproponowała niemal trzykrotny wzrost środków na zarządzanie migracjami i granicami – do prawie 33 mld euro. Europejski Fundusz Obronny ma dysponować 13 mld euro w celu wspierania innowacyjnego przemysłu zbrojeniowego.

W czasach, gdy jeden z dużych krajów płacących składki wychodzi z UE, coraz trudniej jest zapewnić niezbędne środki na te i inne priorytety. Dlatego nieuniknione są umiarkowane cięcia w obszarze spójności i rolnictwa – programach najbardziej kosztowych. Ale niekoniecznie oznacza to mniej pieniędzy dla beneficjentów końcowych – zgodnie z wnioskiem Komisji rolnicy w Polsce będą otrzymywać o 5 euro więcej w przeliczeniu na jeden hektar. Jednocześnie polityka spójności i rolna zostaną uproszczone i dostosowane do nowych potrzeb, aby zagwarantować ich większą opłacalność. Zostaną również zmodernizowane, aby przyczynić się do realizacji priorytetów, takich jak wspieranie lokalnych inwestycji i przeciwdziałanie zmianie klimatu. Nadrzędnym celem jest to, aby Polska – i każdy inny kraj UE – korzystał ze wspólnotowego budżetu w jak największym stopniu!

Spełnianie obietnic

Budżet UE należy ustalić w taki sposób, aby umożliwić Unii spełnienie obietnic danych Europejczykom. Nie możemy oddzielić priorytetów od budżetu i będziemy musieli wywiązać się ze złożonych zobowiązań: w przeciwnym razie podważymy wiarygodność UE w oczach jej obywateli i na arenie międzynarodowej.

Wniosek Komisji Europejskiej przewiduje również środki zapewniające należyte wydatkowanie funduszy, co jest naszym obowiązkiem wobec europejskich podatników. Zgodność z przepisami prawa i należyte zarządzanie finansami, potwierdzone przez Trybunał Obrachunkowy, powinny pozostać nadrzędnym celem w funduszach następnej generacji, a poszanowanie praworządności i brak tolerancji dla nadużyć finansowych muszą stanowić podstawowe zasady regulujące wydatki UE.

Pomyślny wynik negocjacji w sprawie wieloletnich ram finansowych zależy od spełnienia dwóch warunków: niezachwianego dążenia do zbiorowych korzyści, które przeważy nad indywidualnie postrzeganym interesem narodowym, oraz dobrej woli czynienia ustępstw i osiągania kompromisu, w którym całość znaczy więcej niż suma jej części. Jest zatem pilną potrzebą, by przywódcy europejscy, którzy spotykają się w tym tygodniu w Brukseli, wyszli poza wąskie ramy celów krajowych i skupili się na obszarach, w których Europa, działając wspólnie, może zrobić więcej dla ludzi i gospodarki, więcej dla naszego interesu geopolitycznego i klimatu, niż można zrobić w każdej z unijnych stolic. Jest to decyzja najwyższej wagi i prawdziwy test odpowiedzialności instytucjonalnej i politycznej.

Johannes Hahn jest komisarzem UE ds. budżetu i administracji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA