Przestępczość

Aresztowania po zamieszkach w Brukseli

adobestock
Co najmniej pięćdziesiąt osób zostało aresztowanych w sobotę w Brukseli po tym, gdy w czasie protestu przeciwko handlowi ludźmi w Libii zaatakowani zostali policjanci. Uszkodzonych zostało kilka sklepów - głównie butików z ekskluzywną odzieżą - i policyjne samochody.

W czasie demonstracji od protestujących odłączyła się grupa zamaskowanych ludzi. Incydent miał miejsce w ruchliwej dzielnicy handlowej wokół Place Louise, niedaleko centrum stolicy Belgii - powiedziała AFP rzeczniczka policji Ilse Van de Keere.

Brukselska policja napisała na Twitterze, że "aresztowanych zostało 50 osób, nie ma żadnych obrażeń, które należy odnotować". Według publicznego nadawcy RTBF, aresztowane osoby mają od 15 do 18 lat.

Jan Jambon, minister spraw wewnętrznych Belgii, pochwalił szybką reakcję policji. "Zero tolerancji wobec młodych ludzi, którzy niszczą własność innych" - napisał na swoim koncie na Twitterze.

W Brukseli już trzeci raz w ostatnim czasie dochodzi do ekscesów. 15 listopada w czasie nielegalnego wiecu doszło do przemocy, gdy policja starała się rozproszyć tłum. Cztery dni wcześniej doszło do zamieszek po tym, gdy kibice świętowali awans Maroka na mistrzostwa świata w piłce nożnej.

Źródło: rp.pl/ AFP

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL