fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Bruksela walczy z plastikiem. Przemysł spożywczy przerażony

Adobe Stock
Nad powstrzymaniem powodzi jednorazowego plastiku głosuje dziś Parlament Europejski. Producenci żywności są jednak skazani na tworzywa.

Co drugi śmieć znaleziony w morzu i na plaży to jednorazowe przedmioty z tworzyw sztucznych – stwierdziła Komisja Europejska i postanowiła posprzątać. Zadanie będzie jednak trudne, bo przemysł spożywczy jest od opakowań z tworzyw sztucznych po prostu uzależniony.

UE kontra jednorazówki

Jeśli Parlament Europejski przegłosuje dziś dyrektywę dot. tworzyw sztucznych jednorazowego użytku, zakazane będzie stosowanie plastikowych talerzy, sztućców, ograniczone zużycie plastikowych pojemników na żywność i kubków na napoje. I tu zaczynają się schody – bo na razie – przemysł spożywczy życia bez plastiku sobie nie wyobraża.

Skokowy rozwój

Gra zdecydowanie jest warta świeczki. Już dziś polski przemysł opakowań, czyli dóbr, za które płacimy w zasadzie mimochodem, kupując inne przedmioty, wart jest 33,5 mld zł. Analizy wskazują na skok tego rynku do 46 mld zł już w 2020 r., wynika z raportu „Branża opakowań w Polsce", przygotowanego przez Equity Advisors. Zmiany wprowadzone przez dyrektywę mogą oznaczać dla branży trzęsienie ziemi. – Wielu producentów plastikowych opakowań czy sztućców może stracić rynki zbytu, jednak dużo większy wpływ będzie miało zobowiązanie producentów do pokrycia kosztów recyklingu i zwiększenia świadomości konsumentów – mówi Błażej Żarna, wiceprezes quity Advisors. Zdaniem branży nowe wytyczne Brukseli powinny uwzględniać cały cykl życia produktu, od producentów opakowań, przez żyjących z nimi w symbiozie producentów żywności, po konsumentów.

Przemysł żywności może być tu kluczowy, bo liczba jednorazowych opakowań przytłacza. W ciągu roku, do września 2018 r. sprzedano w Polsce 534,1 mln opakowań jogurtów, 179,8 mln opakowań serków homogenizowanych czy 164,6 mln opakowań wędlin paczkowanych – policzyła agencja badawcza CMR na prośbę „Rzeczpospolitej".

Problem w tym, że opakowanie nie tylko zdobi żywność, ale przede wszystkim – zabezpiecza, zapewnia sterylność, przedłuża termin przydatności do spożycia i chroni przed uszkodzeniami w transporcie, musi być jeszcze wygodne i lekkie. – Na dziś całkowite wyeliminowanie opakowań z tworzyw sztucznych nie jest niestety możliwe – mówi Dorota Liszka, rzecznik prasowy Maspex. – Nie znamy zamiennika, który zachowałby powyższe zalety i nadawałby się do produkcji na masową skalę. Jej zdaniem wyzwaniem będzie zorganizowanie efektywnego systemu zapewniającego opakowania z recyklingu. Niezbędne są nowe biodegradowalne opakowania.

– Dziś nie jest możliwe pełne wyeliminowanie opakowań z tworzyw sztucznych w branży mleczarskiej – potwierdza Edmund Borawski, prezes SM Mlekpol. Podobnie w handlu wędlinami, tu także wszystkie wędliny trafiają do sklepów opakowane w tworzywa sztuczne. Z kolei w transporcie owoców popularne są plastikowe opakowania wielorazowego użytku. Producenci wysyłają owoce w plastikowych skrzynkach, sieci handlowe oddają je do operatora, i tą drogą skrzynie wracają do kraju. – Niektóre sieci handlowe ograniczają jednorazowe opakowania, przechodzimy więc z tacek plastikowych na tekturowe. To słuszny kierunek, choć to nieco droższe rozwiązanie, i nie uciekniemy od tego – mówi Hubert Wójcik, prezes Rajpolu.

Wyzwaniem jest odzyskiwanie surowców, do czego większość tworzyw, jak butelki z polietylenu, świetnie się nadaje. Ale – opakowania muszą się składać z jednego rodzaju tworzywa, tymczasem na butelkach z plastiku często jest dodatkowo folia, wtedy towar traktowany jest jako zanieczyszony. – Problem pojawia się już na etapie projektowania i wprowadzania do obrotu, nie powinny być dopuszczone do sprzedaży opakowania łączące różne rodzaje tworzyw – mówi Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. – Problem jest już na przykład z torebkami na pieczywo z papieru z foliowym okienkiem. Takie można w zasadzie tylko spalić w spalarni – wyjaśnia.

Opinia

Anna Sapota, Wiceprezes CP Recycling Organizacja Odzysku Opakowań

Przyjęcie dyrektywy „single use plastics" jest dobrym krokiem w stronę gospodarki obiegu zamkniętego. W Polsce zrealizowanie jej wymagań i osiągnięcie wyznaczonych poziomów zbiórki i recyklingu będzie wyzwaniem. Konieczne będzie stworzenie efektywnego systemu selektywnej zbiórki odpadów plastikowych, ustalenie jasnych zasad jej finansowania w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta i edukacja konsumentów dotycząca sposobów zbiórki i recyklingu. Ważne jest wspieranie rozwoju mocy recyklingowych tworzyw sztucznych w Polsce, inaczej zebrane odpady nie zostaną powtórnie wykorzystane. Konieczne będą też przepisy, które stworzą warunki prawne i finansowe dla inwestycji.

Koniec jednorazowego świata

Dyrektywa Komisji Europejskiej zmierza do ograniczenia produkcji plastikowych przedmiotów, które żyją bardzo krótko, ale rozkładają się kilka wieków.

Światowa produkcja tworzyw sztucznych wzrosła 20 razy od lat 60. XX wieku, a do 2036 r. się jeszcze podwoi – ocenia Komisja Europejska.

Odpady morskie zagrażają życiu w morzach, ale też powodują roczne koszty wyceniane przez UE na 260–695 mln euro. Stąd pomysł na dyrektywę i propozycja Komisji, by do 2025 r. o 25 proc. ograniczyć stosowanie małych jednorazowych opakowań żywnościowych (tzw. on-the-go). Za trzy lata UE chce zakazać słomek plastikowych. To jednak problem nie tylko barów z alkoholem, ale też – producentów jogurtów i napojów mlecznych czy innych soków owocowych. Nakrętki mają być na stałe przytwierdzone do opakowań na napoje od 2022, a 90 proc. butelek PET ma trafiać do recyklingu.

Śmieci mogą być odpadem lub żyłą złota i produktem. W surowiec stara się je zmienić gospodarka obiegu zamkniętego, co idzie z dużymi oporami. Obwiniany o produkowanie nadmiernej ilości plastikowych odpadów biznes nie jest jedynym, który powinien zmienić postępowanie. Równie ważne jest podejście konsumentów, którzy sortują odpady lub nie, kupują plastikowe talerze lub papierowe albo szklane. A także – państwa, które w Polsce wciąż nie stworzyło optymalnych warunków do recyklingu. Eksperci twierdzą, że pomysł zadziała, tylko jeśli znajdzie się sposób, by na takim ekologicznym łańcuchu produkcji zarabiać. Bez ekonomicznego podejścia szczytne idee nie mają szans na realizację.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA