fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Włochy: Tegoroczne winobranie będzie trudne. Brak rak do pracy

Bloomberg
Tegoroczne winobranie we Włoszech stoi pod dużym znakiem zapytania. Wszystko przez wyśrubowane normy sanitarne w związku z pandemią koronawirusa.

Co roku włoscy winiarze zatrudniają 110 tysięcy pracowników sezonowych z Bułgarii i Rumunii. Niestety w tych krajach wciąż trwa pandemia i wirus nie jest pod kontrolą. Włoskie władze wprowadziły więc bezwzględny wymóg 2 tygodni kwarantanny dla pracowników sezonowych z zagranicy. To oznacza dla właścicieli winnic poważne problemy.

Władze uzasadniają rozporządzenie ministerstwa zdrowia w sprawie obowiązkowej kwarantanny koniecznością niedopuszczenia do szerzenia się wirusa pochodzącego z krajów, gdzie poziom zakażeń jest wysoki.

Dla właścicieli włoskich winnic oznacza to, że wielu pracowników sezonowych po prostu zrezygnuje z wyjazdu.

Najbardziej zaniepokojeni o tegoroczny sezon winobrania są właściciele winnic i producenci wina Prosecco i Valpolicella w Wenecji Euganejskiej, ale także  innych regionach może zabraknąć rąk do pracy.

Coldiretti, związek branżowy włoskich rolników, apeluje do rządu o pomoc. Producenci domagają się bodźców finansowych i ograniczenia biurokracji, tak by przy zbiorach w tym roku mogli pracować studenci czy osoby pobierające świadczenia emerytalne. Do pracy chcą tez trudnić osoby przebywające na przymusowych urlopach z powodu kryzysu wywołanego pandemią a także wszystkich, którzy w związku z kryzysem potrzebują dodatkowej pracy i wynagrodzenia.

Dotychczas właściciele winnic sprowadzali pracowników z Rumunii i Bułgarii specjalnymi czarterami. Głownie dlatego, że nie byli w stanie znaleźć chętnych do pracy w winnicach Włochów. Za czartery płacili pracodawcy z własnej kieszeni.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA