fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Olej palmowy wywołał retorsje Indonezji

Fotorzepa, Robert Gardziński
Początkowy sprzeciw Unii Europejskiej wobec oleju palmowego z Indonezji doprowadził do poważniejszego sporu handlowego, który objął też europejskie alkohole i nabiał.

Napięcia w handlu zaczęły narastać, gdy Komisja Europejska uznała w marcu, że olej palmowy powoduje nadmierny wyrąb lasów pod plantacje palm olejowych, więc nie powinien być uważany za czynnik zrównoważonego rozwoju, za odnawialne źródło i będzie stopniowo wycofywany jako paliwo w transporcie w latach 2023-30.

Indonezja, największy na świecie producent tego oleju, zagroziła retorsjami. Poprzednia komisarz ds. handlu, Cecilia Malmström w piśmie wysłanym we wrześniu do indonezyjskiego odpowiednika Enggartiasto Lukity wyraziła „głębokie zaniepokojenie”, że od początku roku Indonezja odrzucała wnioski importerów o zgodę na import z Unii wszelkich alkoholi, co faktycznie oznaczało zakaz ich importu. Według pani komisarz, takie polecenie pochodziło z resortu handlu. Partie unijnych alkoholi tkwiły w kontenerach w i magazynach, zapasy niektórych wyczerpały się — wynikało z tego pisma, z którym zapoznał się Reuter.

Od sierpnia Indonezja podjęła działania ograniczające sprowadzanie produktów nabiałowych z Unii, blokując zgody na nowy import i grożąc dodatkowym cłem. Zwrócenie się z tą sprawą do WTO było jedynym wyjściem rozwiązania sporu — stwierdziła Malmström. W końcu listopada Unia złożyła w WTO skargę na ograniczenia przez Indonezję eksportu rudy niklu, a grudniu nałożyła cło na biodiesla z Indonezji. W grudniu Indonezja tez zwróciła się do organizacji w Genewie.

Europejski rynek biodiesla szacuje się na 9 mld euro rocznie, import z Indonezji wynosi 400 mln euro. W 2018 r. kraje Unii zużyły ponad 7 mln ton oleju palmowego, w 65 procentach w energetyce.

Urzędnik w resorcie handlu w Djakarcie potwierdził w kwietniu opóźnienia w wydawaniu licencji importowych na alkohole z Europy, ale zaprzeczył, by był to odwet za unijne plany wobec oleju palmowego i stwierdził, że chodzi o preferencje rynkowe. Indonezja reguluje import alkoholi w ramach rocznego planu importu i dystrybucji. — Były problemy w uzyskaniu zezwoleń na import napojów alkoholowych i nabiału z Europy — potwierdził przedstawiciel sektora żywności.

Urzędnik z resortu handlu uprzedził w tym tygodniu, że Indonezja jest gotowa odstąpić od rozmów z Unią o umowie o wolnym handlu z powodu jej stanowiska wobec oleju palmowego. Ambasador UE w Indonezji i w Brunei, Vincent Piket wyjaśnił, że negocjacje o handlu i skarga do WTO to odrębne kwestie, wezwał obie strony do przestrzegania reguł WTO w handlu.

Europa pokrywa ok. 30 proc. indonezyjskiego rynku nabiału, teraz importerzy mogą szukać innych dostawców, choć specyfikacje dotyczące samych wyrobów i istniejące umowy komplikują to. Joko Supriyono ze zrzeszenia producentów oleju palmowego powiedział dziennikarzom, że zagrożenie z Europy dla tego sektora jest tak poważne, że „musimy być dość odważni w użyciu instrumentów handlowych” w zastosowaniu odwetu wobec produktów rolnych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA