fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Niemal miliard wydawany w automatach. Sprzyja im zakaz handlu

Wikimedia, fot. Travelarz
Maszyny z napojami czy przekąskami są na polskim rynku coraz bardziej widoczne. Sprzyja im choćby zakaz handlu w niedzielę.

Jak podaje Polskie Stowarzyszenie Vendingu rodzimy rynek z roku na rok notuje coraz lepsze wyniki. W 2019 roku jego wartość szacuje się na około 900 mln zł. Organizacja podaje, że w automatach kupujemy już nie tylko artykuły spożywcze. Przedsiębiorcy z branż specjalistycznych coraz śmielej wprowadzają na ten rynek nowoczesne technologie i nowe kategorie produktów.

- W 2019 roku nie ma innego państwa w Unii, w którym rynek maszyn sprzedających rozwijałby się tak dobrze jak u nas. Mamy największą stopę wzrostu, która rok do roku utrzymuje się na poziomie kilku procent – mówi Aleksander Wąsik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Vendingu. – Obecnie wartość polskiego rynku vendingu szacujemy na ok. 900 mln zł, a perspektywy są jeszcze lepsze, ponieważ wciąż jest dużo obszarów do zagospodarowania - dodaje.

Czytaj także:  Podatek od cukru działa. Zmniejsza sprzedaż słodzonych napojów 

Polski vending wciąż pokazuje coraz to nowsze rozwiązania i produkty, które ułatwiają życie konsumentom. Z badania Deloitte „Koniec ery dwóch światów. Wpływ narzędzi cyfrowych na zakupy Polaków 2019” wynika, że ponad połowa Polaków (51 proc.) woli robić zakupy bez konsultowania się ze sprzedawcą, a prawie tyle samo (49 proc.) twierdzi, że dzięki użyciu urządzenia elektronicznego podczas zakupów łatwiej było im go dokonać.

Dlatego w automatach pojawiają się coraz to nowe kategorie produktów.

- Dziś świat zakupów cyfrowych i tradycyjnych wzajemnie się przenikają, dlatego postawiliśmy na wielokanałowość sprzedaży, czyli omnichannel commerce. Soczewki w naszej firmie można kupić w trzech kanałach: internecie, salonach optycznych i specjalnie zaprojektowanych przez nas maszynach vendingowych. Uważam, że coraz więcej branż i przedsiębiorców będzie próbowało przenieść część swojej sprzedaży do vendingu – tłumaczy Karol Wilczko, dyrektor zarządzający Szkla.com. Firma w automatach sprzedaje szkół kontaktowe oraz inne akcesoria związane z tym produktem.

W Polsce pojawia się coraz więcej rozwiązań vendingowych. Przykładem są chociażby butelkomaty. Maszyny mają zachęcać do recyclingu oferując w zamian za zużyte butelki, różnego rodzaju benefity w postaci pieniędzy lub punktów, które można wymieniać na bilety do kina lub zniżki na zakupy czy kawę. Pierwsza taka maszyna dostępna jest od kwietnia w Krakowie. Przed wakacjami podobne urządzenia mają pojawić się również w Warszawie.


Automaty to alternatywa nie tylko dla ich potencjalnych użytkowników, ale również dla wielu przedsiębiorców. Vending bowiem w dłuższej perspektywie jest tańszy i łatwiejszy w utrzymaniu. Nie dotyczą go kwestie związane z zarządzaniem personelem. Odchodzą również zmartwienia dotyczące dużej części regulacji prawnych, chociażby handlu w niedzielę. Kwestie zatrudnienia odpowiednich pracowników, koszty ich pracy oraz wynajem lokalu generują kolejne wysokie koszty. Maszyny vendingowe w dłuższej perspektywie znacznie je redukują. Może być to argument decydujący o tym, że polscy przedsiębiorcy będą decydować się na przeniesienie części sprzedaży właśnie do automatów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA