W Polsce zasady handlu alkoholem określa ustawa o wychowaniu w trzeźwości z 1982 r., która zdecydowanie wymaga kolejnej nowelizacji. Niestety, oczekiwania producentów i sprzedawców w większości nie zostały zrealizowane.
Mimo wielu apeli Ministerstwo Zdrowia nie wpisało do projektu zasad handlu alkoholem online, choć w świetle wyroków NSA coraz więcej firm się na taką opcję decyduje.
Zakaz reklamy piwa?
Możliwa jest za to ogromna zmiana w zakresie zasad reklamowania napojów alkoholowych. – Projekt skierowany do konsultacji publicznych uwzględnia zaostrzenie przepisów dotyczących prowadzenia promocji napojów alkoholowych, niemniej jednak zgłoszona została duża liczba uwag postulujących rozszerzenie generalnego zakazu reklamy napojów alkoholowych również o reklamę piwa. Wszystkie uwagi zgłoszone w ramach konsultacji publicznych zostaną poddane szczegółowej analizie – wyjaśnia nam wydział ds. mediów resortu.
Producenci wyrobów spirytusowych czy win od dawna zwracali uwagę, że browary są na tym polu uprzywilejowane.
– W czasach, gdy opracowywano ustawę o wychowaniu w trzeźwości, w Polsce dominowało spożycie wódki. Jednym z ówczesnych celów ustawodawcy było ukierunkowanie polityki państwa na ograniczanie spożycia alkoholu poprzez promowanie napojów o niskiej jego zawartości, czyli piwa. Piwo zostało zatem wyodrębnione spośród innych kategorii alkoholu i objęte preferencyjnymi regulacjami – mówi Magdalena Zielińska, prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa. – Obecnie to ono zdecydowanie dominuje w strukturze spożycia napojów alkoholowych. Mimo zmieniającej się rzeczywistości, preferencyjne regulacje dotyczące branży piwnej nadal obowiązują, choć obecnie wydają się już nieuzasadnione – dodaje.
Czytaj więcej
Aż 65 proc. kierowców decyduje się prowadzić samochód po spożyciu alkoholu, bazując jedynie na swoim „dobrym samopoczuciu” – wynika z sondażu.
– Kwestia reklamy powinna zostać ujednolicona dla każdego rodzaju alkoholu – piwa, wina i wódki, poprzez jej całkowity zakaz. To emisje reklam piwa są odpowiedzialne za inicjację alkoholową młodzieży i spożycie prawie 90 l per capita rocznie – wskazuje Krzysztof Apostolidis, prezes firmy Partner Center. – Jeśli chcemy walczyć z alkoholizmem w społeczeństwie, to zacznijmy walczyć z mechanizmami, które ten alkoholizm tworzą. Dlaczego jedne alkohole są reklamowane i promowane, a inne nie? Przecież to ten sam związek chemiczny! Nowe zapisy potęgują nierówność wobec prawa podmiotów gospodarczych trudniących się dystrybucją szeroko rozumianych wyrobów alkoholowych – dodaje.
– Promocja każdego rodzaju alkoholu powinna podlegać jednolitym przepisom. Ich zrównanie ograniczyłoby ekspozycję reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej i byłoby spójne z rozwiązaniami funkcjonującymi w wielu krajach UE, gdzie obowiązuje zasada równości między kategoriami napojów alkoholowych – mówi Emilia Rabenda, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.
Browary odrzucają zarzuty. – Od wielu miesięcy widzimy wzmożoną akcję lobbingową wymierzoną w reklamy piwa. Dochodzą do nas informacje, że procedowana nowelizacja jest wykorzystywana również w tym celu, a część opinii przekazanych do Ministerstwa Zdrowia jakoby miała być efektem tego lobbingu. Mamy nadzieję, że MZ nie ulegnie tej presji – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Browary Polskie. – Reklama nie powoduje wzrostu konsumpcji piwa, co widać na przestrzeni ostatnich lat, gdy rynek piwa łącznie spadł o kilkanaście procent, najwięcej spośród wszystkich alkoholi. Nowelizacja dotyczy natomiast promocji, które w przeciwieństwie do reklamy mają realny wpływ na sprzedaż i w tym przypadku szacujemy, że po wprowadzeniu zmian rynek skurczy się o kolejne 15 proc., uszczuplając tym samym wpływy budżetowe z tytułu akcyzy i VAT o ok. 1,4 mld zł – dodaje.
Trunki w szkle lub metalu
Inną kwestią, jaka może spowodować kolejne problemy dla producentów, są nowe regulacje opakowań na napoje alkoholowe. Ministerstwo, chcąc zapobiec wprowadzaniu na rynek napojów alkoholowych w opakowaniach przypominających produkty spożywcze lub napoje przeznaczone dla dzieci, zaproponowało nowe ograniczenia. Zgodnie z nimi napoje alkoholowe w małych objętościach mogłyby być sprzedawane wyłącznie w opakowaniach szklanych lub metalowych.
– Niestety, taka propozycja wyklucza z rynku szereg wyrobów, które nie mają nic wspólnego z tzw. alko-tubkami, na przykład miody pitne w małych ceramicznych gąsiorkach czy napoje w opakowaniach łączących aluminium i PET. Uderzy to również w produkty rozlewane do małych butelek PET ze względów bezpieczeństwa i ergonomii, np. na potrzeby linii lotniczych – mówi Magdalena Zielińska.
Branża spirytusowa z kolei apeluje o utrzymanie możliwości prowadzenia działań promocyjnych w wydzielonych stoiskach z napojami alkoholowymi. Przedstawiciele sektora zauważają, że zakaz promocji alkoholu w tych strefach stanowi nieproporcjonalne ograniczenie wolności gospodarczej.
Ograniczanie możliwości promowania produktów w miejscu ich legalnej sprzedaży może naruszać konstytucyjną zasadę wolności działalności gospodarczej. Wprowadzenie takich restrykcji powinno być uzasadnione ważnym interesem publicznym i proporcjonalne – a w tym przypadku takiego uzasadnienia brakuje. Zamiast wprowadzać nowe, restrykcyjne przepisy, postulujemy lepsze egzekwowanie istniejących zakazów reklamy i promocji w przestrzeni publicznej – mówi Emilia Rabenda.