fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Koronawirus: mandaty dla seniorów i rodziców za złamanie obostrzeń

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Policja nie prowadzi, na razie, akcji wobec osób młodych i starszych objętych zakazem wychodzenia z domu. Rząd zwiększa karę za jego złamanie do 1000 zł.

Od soboty 24 października cała Polska stała się strefą czerwoną ze wszystkim nowymi obostrzeniami. Pod lupę wzięto m.in. uczniów klas IV–VIII szkół podstawowych oraz seniorów powyżej 70. roku życia.

– To są nieprecyzyjne przepisy. Chodzi głównie o podstawę nakładania obostrzeń i karania – mówi radca prawy Arkadiusz Zachara. I dodaje, że należy potraktować je bardziej jako działania prewencyjne niż sankcyjne.

Tak też do sprawy podchodzi jak na razie policja, na razie pochłonięta zabezpieczaniem manifestacji, które przetaczają się przez całą Polskę.

– Nie przeprowadzamy specjalnych akcji w związku z owymi obostrzeniami – usłyszeliśmy od mundurowych. – Jeśli spotkamy najmłodszych, objętych zakazem poruszania się w konkretnych godzinach, albo seniorów, objętych zakazem wychodzenia w ogóle, to albo pouczymy, albo ukarzemy mandatem 500 zł. Za młodzież karę poniosą rodzice.

– Każda sytuacja jest oceniana indywidualnie – mówi „Rz" Mariusz Ciarka, rzecznik KGP.

W najnowszych przepisach antycovidowych, które są obecnie w Senacie, rząd proponuje jednak podniesienie kwoty mandatu z 500 zł do 100o zł, jaki Policja może nałożyć za złamanie obostrzeń.

Objęci obostrzeniami

Dzieci w wieku od 8 do 16 lat nie mogą same wychodzić na zewnątrz w godzinach od 8.00 do 16.00. Jest to możliwe tylko pod opieką dorosłych. Życie seniorów też zostało ograniczone. Osoby powyżej 70. roku życia nie mogą przemieszczać się z żadnego powodu. Ich wyjście z domu usprawiedliwiają dziś trzy sytuacje.

Po pierwsze – praca. Po drugie – wyjście do kościoła. Po trzecie – zaspokojenie niezbędnych potrzeb życiowych, np. zakupy, wykup leków czy wizyta u lekarza. Seniorzy nadal będą więc mogli korzystać z wyłączności na robienie zakupów w placówkach handlowych od 10 do 12.

Kontrole jak zwykle

Sprawdziliśmy, jak egzekwowanie prawa wygląda w największych miastach w kraju.

Sebastian Gleń, rzecznik prasowy KW w Krakowie, mówi „Rzeczpospolitej", że patrole pojawiają się na ulicach jak zwykle.

– Nie przewidziano specjalnych akcji – informuje. Ale zapewnia, że jeśli ktoś będzie łamał przepisy, zostanie pouczony albo ukarany.

W gdańskiej policji jest podobnie.

– Będziemy się przyglądać przestrzeganiu prawa przez wszystkich, których obostrzenia dotyczą – mówi „Rz" Karina Kamińska z gdańskiej policji.

Podobnie do obowiązków podchodzą w Poznaniu.

– Nie przewidujemy żadnych akcji związanych z nowymi obostrzeniami – usłyszeliśmy w tamtejszej komendzie. Prewencja, jak nas zapewniono, działa jednak cały czas i do kontroli z pewnością dojdzie.

A jak jest w stolicy?

– Policjanci wykonują zadania wynikające z obostrzeń. W zależności od potrzeb będziemy podejmować interwencje wobec osób je naruszających. Podkreślić jednak należy, że główne zadanie dla każdego z nas to samodyscyplina, dlatego też zarówno młodzież szkolna czy seniorzy, jak i inne osoby, powinni mieć na uwadze nie ewentualne konsekwencje złamanych obostrzeń, tylko ich cel – mówi „Rz" nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik KSP.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA