fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Tomasz Komenda nie chce wracać do czasu spędzonego w więzieniu

Zbigniew Ćwiąkalski
Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Zbigniew Ćwiąkalski, pełnomocnik Tomasza Komendy w sprawie o odszkodowanie, mówi o wniosku, który przygotowuje, i czasie, który nieubłaganie mija.

Panie mecenasie, czy wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie dla Tomasza Komendy jest już gotowy?

Nie. Pracuję nad nim.

W mediach pojawiła się informacja, że mogą panowie nie zdążyć go złożyć.

Nie ma takiej możliwości.

Do kiedy musi być gotowy?

Do 16 maja 2019 r. Rok temu Sąd Najwyższy podjął decyzję o uniewinnieniu Tomasza Komendy. Od tego czasu biegnie roczny termin na złożenie wniosku. I wpłynie on do Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

To termin nieprzekraczalny?

Nie ma żadnej szansy na jego wydłużenie. To termin bezwzględnie wiążący. Nie wykluczam jednak, że wystąpimy z wnioskiem o zawieszenie postępowania.

Powodem będzie stan zdrowia Tomasza Komendy?

Pośrednio tak. Chodzi o śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Toczy się tam postępowanie w sprawie niesłusznego skazania Tomasza Komendy. Badane są nieprawidłowości w postępowaniu, które doprowadziło do jego skazania. Między innymi ustalane jest, czy dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów i zeznań, a także zatajania tych, które świadczyłyby o jego niewinności. Czynności z udziałem mojego klienta w tym postępowaniu zostały na razie zawieszone ze względu na stan jego zdrowia. Z kolei dla mnie jako autora wniosku o odszkodowanie i zadośćuczynienie cenna byłaby decyzja prokuratury np. o postawieniu komuś zarzutów w tamtej sprawie.

Co dolega Tomaszowi Komendzie?

Przeżywa stany depresyjne. Wiążą się z 18-letnim pobytem w więzieniu. To nie wszystko. Ostatnio media obiegła wiadomość, że jeden z prawdopodobnych zabójców po trzymiesięcznym pobycie w areszcie został wypuszczony na wolność. A Tomasz Komenda spędził za kratami 18 lat. Nie dostał przepustki, odmawiano mu warunkowego przedterminowego zwolnienia.

Mówi się, że współpraca z klientem to podstawa przy pisaniu wniosku o odszkodowanie i zadośćuczynienie...

To prawda. Tomasz Komenda bardzo źle znosi wracanie do lat spędzonych w izolacji. I to zarówno przy pisaniu wniosku, jak i w związku z postępowaniem toczącym się w Łodzi. Obawia się też, że musiałby kogoś rozpoznawać, bo to przypomina mu makabryczny czas w jego życiu.

Czyli bliskich relacji prawnika z klientem trochę brakuje...

Na tym polega problem. Do przygotowywania wniosku potrzeba bardzo szczegółowej i dokładnej relacji o zdarzeniach. My staramy się tego uniknąć. Stąd bierze się też opóźnienie w przygotowaniu wniosku. Wolę, żeby większość pracy wykonała prokuratura w Łodzi. W aspekcie wiarygodności wniosku czym innym jest możliwość powołania się na materiały ze śledztwa, a czym innym na same informacje od klienta.

Przed sądem jednak te traumatyczne przeżycia powrócą...

Będziemy chcieli wnieść o wyłączenie jawności postępowania o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Ale przeżycia i tak powrócą. Tylko nie przy pełnej sali.

Niestety tak, ale to konieczne.

Łukasz Szumowski, minister zdrowia, polecił dolnośląskiemu oddziałowi NFZ objęcie Komendy kompleksową opieką medyczną.

Tak. I namawiam go, żeby z tej pomocy skorzystał. Do tej pory korzysta z pomocy psychologa raz w tygodniu i sam za nią płaci.

O jakie pieniądze będzie pan ostatecznie wnioskował?

O 18 mln zł. Milion za każdy rok niesłusznego pobytu w więzieniu.

A o przedłużenie wypłacania renty specjalnej też pan wystąpi?

Jest już decyzja premiera o przedłużeniu na kolejne trzy lata wypłaty tej renty. Dobrze, że ją podjęto.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA