Do tragicznego zdarzenia doszło w listopadzie 2024 r. na drodze krajowej 94 w Sienicznie pod Olkuszem. 28-letnia Dorota B. szła poboczem drogi do szkoły po swoją córkę, gdy uderzyła w nią kia prokuratorki z Sosnowca. 28-latka zmarła następnego dnia w szpitalu. Ustalono, że kierująca kią była trzeźwa, a jej pojazd nie przekraczał dozwolonej prędkości. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że kobieta zjechała na pobocze, ponieważ schyliła się po telefon. 

Śledztwo w sprawie wypadku wszczęła Prokuratura Rejonowa w Olkuszu, jednak dotychczas nie mogła przesłuchać podejrzanej o spowodowanie śmiertelnego wypadku Magdaleny Z. ani postawić jej zarzutów ze względu na chroniący ją prokuratorski immunitet. 

Czytaj więcej

Schyliła się po telefon. Prokuratorka z Sosnowca podejrzana o zabicie pieszej

Dlaczego prokurator nie usłyszała zarzutów

O kulisach przeciągającej się sprawy uchylenia immunitetu Magdalenie Z. pisała kilka dni temu „Gazeta Wyborcza”. W marcu 2025 r. prowadząca postępowanie w sprawie wypadku prok. Oliwia Bożek-Michalec z Krakowa po zebraniu zeznań policjantów, świadków i opinii biegłych, przygotowała projekt postanowienia o przedstawieniu zarzutów. – W mojej ocenie cały materiał dowodowy został zebrany i pozwalał na przygotowanie projektu postanowienia o zarzutach – mówiła dziennikowi prok. Bożek-Michalec. Jak zaznaczyła, poza przygotowaniem zarzutów, nie podejmowała żadnych czynności, by przedstawić je Magdalenie Z., ponieważ tę chronił wówczas immunitet. W kwietniu 2025 r. prokuratura wystąpiła w związku z tym do SN z wnioskiem o uchylenie immunitetu Z. Później sprawa utknęła w Sądzie Najwyższym. Co więcej, „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że nowa szefowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Joanna Kowalska zdecydowała o wycofaniu projektu postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Zgodnie z uzasadnieniem przekazanym dziennikowi stało się to „z powodu przedwczesnego sporządzenia postanowienia, dla oczyszczenia przedpola procedowania przez Sąd Najwyższy”. 

Pierwsze posiedzenie SN w sprawie immunitetu Magdaleny Z. odbyło się na początku kwietnia, jednak zostało odroczone, ponieważ ani prokurator Z. ani jej pełnomocnik nie zostali prawidłowo powiadomieni o posiedzeniu. 

Przełom nastąpił w środę 20 maja. – Na posiedzeniu w dniu dzisiejszym SN podjął uchwałę, w której wyraził zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prokurator Magdaleny Z. – przekazał „Gazecie Krakowskiej” Maciej Brzózka z Zespołu Prasowego SN. 

Decyzja o uchyleniu immunitetu nie jest prawomocna, prokurator Z. może się od niej odwołać. 

Czytaj więcej

Prokurator uderzył kobietę w twarz na imprezie? Sąd Najwyższy uchylił mu immunitet