Na terenie jednej z placówek opiekuńczych w podwarszawskich Ząbkach doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem niespełna dwuletniego chłopca. Jak poinformował portal tvn24.pl, oficjalne zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb ratunkowych w środę o godzinie 16:20. Policjanci dotarli na miejsce zdarzenia w ciągu pięciu minut od wezwania.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze przejęli akcję reanimacyjną, którą do tego czasu prowadziły opiekunki ze żłobka. Czynności ratunkowe były kontynuowane również po przyjeździe zespołu pogotowia ratunkowego. – Niestety po godzinie akcji ratunkowej stwierdzono zgon niespełna dwuletniego chłopca – przekazał młodszy aspirant Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji w rozmowie z mediami.
Czytaj więcej
27 noworodków ewakuowano w obrębie Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, po tym jak w nocy z 4 na 5 maja wybuchł pożar na oddziale dziecię...
Śmierć dwulatka w podwarszawskim żłobku. Jest śledztwo prokuratury
Jak podaje portal tvn24.pl, dziecko miało na chwilę zniknąć z oczu opiekunek, a następnie opuścić teren placówki przez niedomkniętą furtkę. Chłopiec wszedł na sąsiednią posesję, gdzie znajdowało się oczko wodne, i tam doszło do utonięcia. Policja oraz prokuratura na obecnym etapie wstrzymują się od potwierdzenia tej wersji wydarzeń.
Postępowanie, mające na celu dokładne wyjaśnienie przyczyn i przebiegu tego tragicznego zdarzenia jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wołominie. Służby zaplanowały przesłuchania świadków, co ma pozwolić odtworzyć dokładną chronologię wydarzeń.