Służby 4 maja tuż przed godziną 22.00 otrzymały zgłoszenie o dużym zadymieniu w budynku szpitala.
Czytaj więcej
Nad ranem trwało jeszcze dogaszanie pożaru, który wybuchł w nieczynnej Fabryce Drutu w Gliwicach. Władze miasta informują, że w rejonie prowadzonyc...
Pożar na oddziale dziecięcym w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi
W akcji gaśniczej w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi wzięło udział 11 zastępów strażackich i 35 strażaków. Największą trudnością uczestniczących w akcji strażaków było ustalenie źródła gęstego dymu, który pojawił się między piętrami budynku. Ostatecznie okazało się, że ogień pojawił się w pomieszczeniu wentylatorowni obok oddziału dziecięcego.
Początkowo podawano, że w związku z pożarem 27 noworodków ewakuowano z drugiego piętra na niższe kondygnacje budynku szpitala. Jednak rano TVN24 poinformował, że z 27 noworodków przebywających na oddziale ewakuowano 16. W ewakuacji pomagali strażacy. Dzieciom, jak dowiedziało się Radio ESKA, nic się nie stało.
Jednak w wyniku zdarzenia dwóch przedstawicieli personelu medycznego, ze względu na zawroty głowy, wymagało pomocy lekarskiej.
Pożar w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Pomieszczenia wietrzono do 3 nad ranem
Sytuacja pożarowa została szybko opanowana, ale do godziny 3 w nocy wietrzono pomieszczenia i monitorowano stężenie tlenku węgla w budynku. Ostatecznie noworodki wróciły na swoje sale.
Prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia w budynku szpitala było zwarcie instalacji elektrycznej - poinformował w rozmowie z „Expressem Ilustrowanym” dyżurny KM PSP.