Delegacja polskiego biznesu wraz z Andrzejem Domańskim dotarła rano do Kijowa, by wziąć udział w seminariach gospodarczych, podpisać porozumienia o współpracy i nawiązać relacje biznesowe.
Polskie firmy jadą do Kijowa z rządową misją gospodarczą
Jednym z głównych tematów wyjazdu jest oczywiście transformacja energetyczna Ukrainy, w której polscy przedsiębiorcy chcą uczestniczyć. Zostanie też podpisany list intencyjny o współpracy pomiędzy polską Akademią Górniczo-Hutniczą, Instytutem Ochrony Środowiska i Forum Energii a Ukraińskim Uniwersytetem Narodowym. W programie znalazło się także posiedzenie Polsko-Ukraińskiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Gospodarczej, a Polska Agencja Inwestycji i Handlu organizuje spotkanie networkingowe polskiego i ukraińskiego biznesu.
Czytaj więcej
Polska chce odegrać kluczową rolę w powojennej odbudowie Ukrainy i zabezpieczyć dla swoich firm strategiczne projekty. Do Gdańska na Ukraine Recove...
Jak słyszymy od uczestników, to pierwszy tak duży wyjazd polskiego prywatnego biznesu z delegacją rządową na tak wysokim szczeblu do Ukrainy. Są firmy z sektora kosmicznego, energetycznego, budowlanego i innych branż, a także przedstawiciele największych organizacji biznesowych. Łącznie bierze w nim udział od kilkunastu do nawet trzydziestu polskich firm. Tym razem są to wyłącznie podmioty prywatne – w delegacji prawdopodobnie nie uczestniczy żadna spółka Skarbu Państwa.
Transformacja energetyczna i odbudowa Ukrainy kluczowe dla współpracy
Jak słyszymy od przedstawicieli resortu finansów, dla Polski kluczowymi tematami są rozwój współpracy w zakresie energetyki, wsparcie przygotowań do konferencji URC oraz wzmocnienie polskich firm w rozwoju kontaktów w Ukrainie. Polska rozważa także zaangażowanie się w ukraiński odpowiednik KUKE – rozmowy na ten temat trwają. Praktyka innych krajów unijnych pokazuje, że takie instytucje pomagają później w rozwoju interesów krajowych firm. Takie są też nadzieje związane z nowo założonym Kiev Energy and Climate Hub, powołanym w ramach projektu przez Helmholtz Institute z udziałem polskiego Forum Energii.
Czytaj więcej
Nasi pracownicy mogą przychodzić do biura z rodzinami. Korzystać tutaj z kuchni, łazienek, ładować swoje urządzenia domowe. Osoby, które często pra...
To ważny moment dla rozwoju relacji biznesowych, którego kulminacją może być konferencja Ukraine Recovery Conference 2026, która odbędzie się za miesiąc w Polsce, choć o jej organizację zabiegały także kraje skandynawskie. Do Gdańska przyjadą wtedy Donald Tusk i Ursula von der Leyen, a także Wołodymyr Zełenski oraz tysiące przedstawicieli światowego biznesu. Zostaną tam podpisane listy intencyjne rozwijające współpracę gospodarczą, choć prawdopodobnie najważniejsze rozmowy będą odbywać się poza oficjalnym programem wydarzenia. Już samo przyznanie Polsce organizacji tej konferencji jest ważnym krokiem w rozwijaniu więzi gospodarczych z Ukrainą w czasie, gdy o udział w odbudowie kraju zabiegają najwięksi światowi gracze.
Polskie firmy zwiększają skalę działalności w Ukrainie
Tymczasem polskie firmy zwiększają skalę działalności w Ukrainie. Przychody największych podmiotów przekroczyły w ub. roku 123 mld hrywien, a co ósma firma z polskimi beneficjentami działająca w Ukrainie przekroczyła próg 100 mln hrywien przychodów – informuje Centrum Analityczne Gremi Personal.
Czytaj więcej
Pod koniec czerwca w Gdańsku odbędą się dwa powiązane ze sobą wydarzenia, które w przypadku Ukrainy nakreślą cele gospodarcze dla polskiego biznesu.
Liderem rynku jest ukraińska filia polskiego giganta, LPP, czyli LPP Ukraine, z wynikiem 16,96 mld hrywien. W czołówce znalazły się również Radekhivskyi Tsukor (należąca do grupy Pfeifer & Langen poprzez polski podmiot inwestycyjny Pfeifer & Langen Inwestycje), Modern-Expo (7,78 mld hrywien), Inter Cars Ukraine (7,62 mld hrywien) oraz Canpack Ukraine (6,8 mld hrywien). Łączne przychody największych przedsiębiorstw z polskimi beneficjentami wzrosły rok do roku o 20 proc.
– Wyniki finansowe pokazują, że część polskich firm konsekwentnie rozwija działalność operacyjną w Ukrainie i zwiększa skalę obecności na tym rynku. Dotyczy to przede wszystkim handlu, przemysłu, logistyki oraz branż związanych z produkcją i dystrybucją – komentuje Evgenij Kirichenko, CEO Gremi Personal i założyciel Centrum Analitycznego Gremi Personal.
Czytaj więcej
PZU zawarło warunkową umowę nabycia 100 proc. akcji MetLife Ukraina, lidera ukraińskiego rynku ubezpieczeń na życie. Transakcja ma wzmocnić pozycję...
– Coraz więcej firm działa tam już nie projektowo, ale długoterminowo. To wymaga znajomości lokalnych realiów biznesowych, rynku pracy, prawa oraz specyfiki prowadzenia działalności w poszczególnych regionach Ukrainy – dodaje Kirichenko.
Rolnictwo pozostaje szansą i zagrożeniem dla polskiej gospodarki
Osobnym tematem pozostaje rolnictwo, które z jednej strony jest ogromnym wyzwaniem dla konkurencyjności polskiego sektora rolnego, z drugiej jednak pozostaje ważnym obszarem polsko-ukraińskiej współpracy. Ukraina jest na przykład istotnym odbiorcą produktów polskiego mleczarstwa.
Jak wynika z analiz Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w 2025 r. wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego do Ukrainy wzrosła o 23 proc. rok do roku, do 1,177 mld euro. Z Ukrainy sprowadzono natomiast produkty rolno-spożywcze warte 1,587 mld euro, a wzrost importu wyniósł niespełna 2 proc. W efekcie deficyt handlowy na poziomie 411 mln euro był najmniejszy od 2021 r.
Czytaj więcej
Dzięki zabiegom KUKE, w szczególności programowi reasekuracji, PZU uruchomił ochronę ubezpieczeniową obejmującą szkody powstałe na terenie Ukrainy...
Dla Polski Ukraina jest 14. odbiorcą polskiej żywności – trafia tam 2 proc. naszego eksportu. Jednocześnie Ukraina była szóstym pod względem wielkości dostawcą produktów rolno-spożywczych do Polski, z udziałem wynoszącym 4,1 proc. Polska odgrywa też ważną rolę geopolityczną – jesteśmy największym unijnym eksporterem produktów rolno-spożywczych do Ukrainy, a jednocześnie jednym z największych importerów.
Początek roku nie był jednak udany. Polski eksport rolno-spożywczy zmalał o 5,7 proc. rok do roku, podczas gdy import z Ukrainy wzrósł o 7,7 proc.
– Niepokojące jest to, że z Ukrainy do UE, w tym do Polski, trafia coraz więcej produktów przetworzonych, co stanowi konkurencję dla polskich producentów – zarówno na rynku unijnym, jak i krajowym – zauważa Łukasz Ambroziak z IERiGŻ.
Czytaj więcej
Skumulowana wartość polskich inwestycji za granicą wyniosła w 2024 r. 164,9 mld zł i była o 7,1 mld zł wyższa niż rok wcześniej - wynika z raportu...
Jego zdaniem kontyngenty w imporcie z Ukrainy do UE w przypadku niektórych produktów są potrzebne, ponieważ ograniczają napływ wrażliwych towarów, takich jak koncentrat jabłkowy, pszenica czy drób. Jednocześnie zauważa, że w przypadku jaj Ukrainie opłaca się eksportować nawet poza kontyngentami, mimo konieczności płacenia ceł, ze względu na bardzo silne przewagi kosztowo-cenowe.