fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Sąd Najwyższy: nowa Izba oddaliła dwie skargi nadzwyczajne RPO

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rolą sądu jest stosować się do ustaw, a skarga nadzwyczajna nie jest od kwestionowania ogólnych norm prawa – zastępowania Trybunału Konstytucyjnego – to sedno dwóch kolejnych postanowień Sądu Najwyższego, Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Takie słowa padły w uzasadnieniach dwóch postanowień oddalających skargi nadzwyczajne wniesione przez rzecznika praw obywatelskich w sprawach karnych.

Przewodniczący pierwszej rozprawie sędzia SN Dariusz Czajkowski ocenił w uzasadnieniu, że dobrze, iż RPO złożył skargi, bo są one okazją do wytyczenia ram prawnych nowej procedury, a wręcz opisania jej natury. Podobnie zresztą uznał Antoni Bojańczyk, sędzia sprawozdawca w kolejnej sprawie.

 – RPO nie zauważył w uzasadnieniu skargi nadzwyczajnej, że dotyczy ona konkretnego orzeczenia, konkretnej osoby i jest rodzajem, owszem, nadzwyczajnego, ale wymierzania sprawiedliwości, a nie kontroli abstrakcyjnych reguł prawnych – mówił sędzia Czajkowski.

W obu sprawach RPO skarżył podobne orzeczenia sądów penitencjarnych wobec dwóch różnych skazanych, którzy w trakcie warunkowego zwolnienia z odbywania kary więzienia (pierwszy był skazany za liczne przestępstwa, a drugi za zabójstwo) popełnili kolejne przestępstwa. Za te przestępstwa na warunkowym wprawdzie dostali wyroki w zawieszeniu, ale sądy penitencjarne z automatu, jak mówił ówczesny art. 160 kodeksu karnego wykonawczego, nakazały im odsiedzieć resztę kary.

RPO swe skargi oparł na fakcie, że 17 lipca 2013 r. TK stwierdził (SK 9/10) niekonstytucyjność podobnego przepisu, art. 75 kodeksu karnego, dotyczącego jednak orzekania o odstępowaniu od zwolnienia z odbywania kary więzienia wobec osoby, która jej nigdy nie odbywała.

– Tylko Trybunał jest władny stwierdzić niekonstytucyjność przepisu, nie ma tu mowy o jej rozciąganiu czy wykładaniu przez inny sąd, czego w istocie domagał się RPO – wskazał sędzia Czajkowski.

Poza tymi zastrzeżeniami do skarżonych wyroków RPO w ogóle nie odwołał się do fundamentalnej przesłanki stosowania skargi nadzwyczajnej, tj. że ta nadzwyczajna interwencja wynika z zasady demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

 W obu sprawach SN stwierdził, że z faktu, iż sprawiedliwość proceduralna mogła być naruszona, nie wynika, że orzeczenie końcowe jest niesprawiedliwe, a w tym wypadku chodziło o osoby z bogatą przeszłością kryminalną, które złamały umowę z wymiarem sprawiedliwości. Uchylenie tych orzeczeń godziłoby w poczucie sprawiedliwości, tym bardziej że podsądnym otwierałoby drogę do odszkodowań – uznał SN.

Orzeczenia są ostateczne.

Sygn. I NSNk 1/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA