Prawo i Sprawiedliwość

Komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT: PiS ma plan na odbicie

Nowymi pomysłami Jarosław Kaczyński chce zdobyć głównie elektorat centrowy
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT ma pomóc władzy wyjść z dołka.

Komisja śledcza i nowe pomysły programowe, które mają być „wymiernym" wsparciem dla milionów Polaków, i start kampanii samorządowej – to elementy szerokiego planu politycznego restartu Prawa i Sprawiedliwości. Symbolicznym jego początkiem ma być konwencja w Warszawie 14 kwietnia, a potem objazd Polski przez najważniejszych polityków partii rządzącej i spotkania z wyborcami.

Czytaj więcej:

Wyborczy kompromis PiS z Brukselą

Szułdrzyński: Kto przekonał prezesa PiS

Jak blisko porozumienia z UE jest Polska

 

 

PiS chce w ten sposób zatrzeć złe wrażenia z ostatnich kilku trudnych tygodni i narzucić swoją narrację na rozkręcającą się coraz mocniej kampanię samorządową. To element rywalizacji z opozycją o to, kto najkorzystniej dla siebie „ustawi" tematy w kampanii. Bo chociaż zacznie się ona formalnie dopiero po ogłoszeniu latem tego roku terminu wyborów przez premiera Mateusza Morawieckiego, to na jej kształt poza sprawami lokalnymi wpływ będą mieć też kwestie ogólnokrajowe. Na razie – głównie za sprawą premii dla urzędników Beaty Szydło – rządzący są w defensywie.

VAT-em w PO

Najszybciej PiS chce zrealizować plany powołania nowej sejmowej komisji śledczej, która będzie działać równolegle z komisją wyjaśniającą aferę Amber Gold.

Harmonogram jest ambitny. Politycy PiS zapowiadają, że w ciągu kilku dni uchwała powołująca komisję ma zostać złożona, a Sejm zajmie się nią prawdopodobnie już na najbliższym posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

Kolejny krok to powołanie członków komisji. Jej szefem może zostać poseł PiS Marcin Horała. A nasi rozmówcy twierdzą, że pierwsze przesłuchania przed komisją mogą rozpocząć się już w maju.

Partia rządząca planuje zawężenie tematu pracy komisji do wyjaśnienia politycznego wątku sprawy wyłudzeń oraz odpowiedzi na pytania dotyczące ściągalności VAT i politycznej odpowiedzialności za nią polityków PO w latach 2007–2015 r. Oczekiwania są bardzo duże.

„To #VATgate zdominuje kampanię samorządową ale także scenę polityczną przez następne miesiące i lata. #PO tej afery nie zamiecie pod dywan" – napisał w środę na Twitterze marszałek Senatu Stanisław Karczewski w odpowiedzi na konferencję prasową posłów PO o nagrodach dla członków rządu.

W środę PO kontynuowała bowiem akcję „Konwój wstydu" z ruchomymi billboardami dotyczącymi kwot premii dla ministrów.

Ale Platforma musiała jednak przede wszystkim tłumaczyć powody wskazania Kazimierza Michała Ujazdowskiego jako kandydata partii we Wrocławiu.

Prezes rusza w Polskę

Jak wynika z naszych informacji, celem konwencji w Warszawie jest nie tylko rozpoczęcie kampanii samorządowej, ale też pokazanie kontrastu z opozycją poprzez nowe pomysły programowe. Zapowiedział to już prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z „Gazetą Polską".

Politycy PiS przekonują, że w następną sobotę nie tylko zostanie dokonane swego rodzaju podsumowanie, ale też padną kolejne pomysły merytoryczne. Nie jest wykluczone, że będą dotyczyć modyfikacji programu Rodzina 500+.

– Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły – tłumaczy nam polityk PiS. Ale dodaje, że konwencja i zaprezentowane na niej plany mają dostarczyć partii rządzącej paliwa aż do wyborów parlamentarnych w 2019 roku.

Następnego dnia po konwencji, 15 kwietnia, ma się rozpocząć cykl spotkań polityków PiS z wyborcami w całym kraju. Jarosław Kaczyński zapowiedział to już na styczniowym posiedzeniu Rady Politycznej. Być może poznamy też nazwiska niektórych kandydatów na prezydentów największych miast.

Plany PiS dotyczące połowy kwietnia były opracowane już wiele miesięcy temu. Rozliczne kryzysy wewnętrzne i zewnętrzne sprawiły, że konwencja samorządowa siłą rzeczy musi stać się nowym otwarciem, który ma pomóc wyjść z defensywy. Oczekiwania są wysokie, co dla PiS jest też bardzo ryzykowne.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL