fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Poseł PiS: Do KRS wybrano tych, którzy mieli zostać wybrani

Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Demokracja zwyciężyła. 235 (mandatów - red.) ma PiS i wybrano dokładnie te cztery osoby do KRS, które miały zostać wybrane. Nic nie zostało wypaczone - powiedział Onetowi poseł PiS Przemysław Czarnek, były wojewoda lubelski.

W Sejmie Przemysław Czarnek zasiada w tylnych rzędach.

- Jest daleko do mównicy, więc trzeba biegać, ale da się radę. Dzięki temu miejscu na koronie można pooglądać ten Sejm z góry. Dobrze widać, jak zachowują się poszczególne kluby, np. PO-KO. Huczą, krzyczą, uderzają w stół i wykrzykują jakieś obraźliwe epitety - powiedział Onetowi poseł.

Dodał, iż inaczej zachowuje się klub Lewicy, z którym, według niego, w najważniejszych sprawach Zjednoczona Prawica nie zgadza się "niemal w stu procentach". - Widzimy, że potrafią normalnie dyskutować ocenił były wojewoda. - Pamiętam wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego z naszego pierwszego wyjazdowego posiedzenia klubu w Ożarowie. Mówił, że dawniej w latach 90-tych bywały różne sytuacje w Sejmie, ale nie przekraczano pewnych granic. Ta lewica, z którą się nie zgadzamy potrafi dyskutować na poziomie parlamentarnym - zaznaczył.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że klub PO-KO "psuje parlamentaryzm". - Ale nie mówię o wszystkich. - Z naszymi posłami z Lubelszczyzny, czy to z PO, PSL, Lewicy czy Konfederacji, mamy bardzo dobre relacje na korytarzach sejmowych. To dobrze wróży na przyszłość jeśli chodzi o współpracę na rzecz Lubelszczyzny - stwierdził.

Czarnek był pytany o anulowane i powtórzone głosowanie w sprawie wyboru członków KRS, które przez opozycję nazwane zostało oszustwem. Poseł zgodził się z szefem klubu PiS Ryszardem Terleckim, że "stała się niezręczna sytuacja".  - Nie mogło dojść do wypaczenia wyników, bo taką mamy większość w tym Sejmie - zastrzegł.

Podkreślił, że na nagraniach z sali sejmowej widać, że "wiele osób miało problem z tym sposobem głosowania". - Zgłaszali to przedstawiciele opozycji i Zjednoczonej Prawicy - powiedział dodając, że sam nie miał "żadnego problemu". - Pani marszałek Witek, która chyba po raz pierwszy prowadziła takie głosowanie, podejmowała decyzję pod wpływem skarg zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Decyzję podjęła w ciągu kilku sekund, bez konsultacji i o godzinie 1 w nocy. Nie mam do niej żadnych pretensji. Pewnie, że być może lepiej by było, przed anulowaniem, zwołać Konwent Seniorów, może trzeba było zrobić reasumpcję. Ale teraz wszyscy jesteśmy mądrzy, bo to nie my tam siedzieliśmy i to nie my podejmowaliśmy decyzję - powiedział.

Przemysław Czarnek "niezręcznością" nazwał słowa posłanki PiS "trzeba anulować, bo przegramy", wypowiedziane tuż przed tym, jak marszałek Sejmu zarządziła ponowne głosowanie w sprawie wyboru członków KRS. Zdaniem posła, autorka tych słów "absolutnie" nie mogła wiedzieć, jaki jest wynik przerywanego głosowania.

- Ale demokracja zwyciężyła, 235 (mandatów - red.) ma PiS i wybrano dokładnie te cztery osoby do KRS, które miały zostać wybrane. Nic nie zostało wypaczone - ocenił były wojewoda.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA