fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Koszty za usunięcie pojazdy z drogi po odwołaniu dyspozycji - wyrok WSA w Warszawie

Fotorzepa, Danuta Matłoch
Za koszty związane z dyspozycją usunięcia pojazdu, nie mogą być uznane koszty powstałe po odwołaniu dyspozycji odholowania pojazdu, ponieważ wówczas przestaje istnieć związek pomiędzy wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, a przejazdem pojazdu holowniczego – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Prezydent Warszawy nakazał Krystynie L. zapłacić 478 zł w związku z wydaniem przez strażnika miejskiego dyspozycji usunięcia jej auta z miejsca obowiązywania znaku B-36 z tabliczką T-24 (zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela).

Prezydent Warszawy argumentował, że wydanie przez strażnika miejskiego dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów. Strażnik miejski zgłosił co prawda dyspozycję odstąpienia od usunięcia pojazdu, ale nastąpiło to już po wyjeździe holownika. W związku z tym zachodziły podstawy do ich obciążenia właścicielki auta kosztami.

W odwołaniu od tej decyzji Krystyna L. podniosła, że miejsce, w którym się zatrzymała "zaledwie kilka dni wcześniej zostało oznaczone zakazem zatrzymywania się". Podkreśliła, że nie została ukarana mandatem karnym. Kobieta zaznaczyła, iż z informacji które uzyskała w straży miejskiej wynika, że pojazd holowniczy przejechał 1 km i ewentualne obciążenie jej kosztami powinno uwzględniać ten dystans. Dodała, że jest emerytką i obciążenie jej kosztami w wysokości określonej w zaskarżonej decyzji, nie jest zgodne z prawem.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze podzieliło stanowisko prezydent Warszawy co do tego, że zachodziły podstawy do obciążenia Krystyny L. kosztami powstałymi w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia jej pojazdu. SKO podało, że wprawdzie dyspozycja usunięcia pojazdu została cofnięta, ale wywołała koszty, wynikające z wyjazdu holownika na miejsce wezwania, co potwierdzała faktura VAT wystawiona przez firmę holującą i załącznik do faktury.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego emerytka podniosła, że zgodnie z fakturą wystawioną przez firmę, pojazd holujący pokonał jedynie 1 km i koszty z tego tytułu wynoszą 26,90 zł.

W wyroku z 1 sierpnia 2018 r. WSA w Warszawie (sygn. akt VII SA/Wa 2622/17) uznał, iż w okolicznościach opisywanej sprawy nie było podstaw prawnych do zastosowania art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym, a co za tym idzie obciążania emerytki kosztami usunięcia pojazdu. W uzasadnieniu podkreślono, że samo wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu nie stanowi podstawy do obciążania właściciela pojazdu jakimikolwiek kosztami. Obowiązek taki powstaje dopiero wówczas, gdy wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu, następnie cofniętej, spowodowało powstanie kosztów.

WSA przeanalizował sekwencję zdarzeń. Z akt sprawy wynikało, że dyspozycja usunięcia pojazdu została skierowana przez strażnika miejskiego do firmy holującej o godz. 16:22. Z tego samego dokumentu sporządzonego przez strażnika wynika, że dyspozycję odwołano o godz. 16:25. Zlecenie holowania wydane przez firmę holującą informuje, że dyspozycję usunięcia pojazdu firma otrzymała o godz. 16:24. Dyspozycja wyjazdu interwencyjnego dotarła do kierowcy holownika o godz. 16:25, holownik wyjechał zaś o godz. 16;26 (czas włączenia przełącznika). Czas wyjazdy holownika o godz. 16:26 znajduje potwierdzenie w raporcie drogowym sporządzonym dla tego pojazdu holowniczego.

Czasowa sekwencja zdarzeń związanych z tą sprawą wskazywała więc, że pojazd holowniczy wyruszył w celu wykonania dyspozycji odholowania pojazdu po jednej minucie od odwołania przez strażnika miejskiego tej dyspozycji i przejechał około 1 kilometr. Jeżeli więc nawet pojazd holowniczy pokonał pewną odległość w celu wykonania zlecenia holowania, ale nastąpiło to już po odwołaniu zlecenia, to zdaniem sądu, tych kosztów nie można zarachować na poczet kierowcy pojazdu, który miał być usunięty. - Te koszty zostały bowiem spowodowane spóźnioną reakcją firmy holującej na odwołanie dyspozycji usunięcia pojazdu – zauważył sąd.

Dalej zwrócono uwagę, że art. 130a ust. 2a ustawy stanowi co prawda, o obciążeniu kierowcy pojazdu kosztami spowodowanymi wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu. Niemniej jednak za źródła tych kosztów mogą być uznane jedynie działania podjęte w czasie, w którym ta dyspozycja była aktualna. Nie chodzi tu bowiem o koszty związane wyłącznie z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lecz koszty rzeczywiście poniesione w celu wykonania tej dyspozycji. - Prowadzi to do wniosku, że za koszty związane z dyspozycją usunięcia pojazdu (art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym), nie mogą być uznane koszty powstałe po odwołaniu dyspozycji odholowania pojazdu, ponieważ wówczas przestaje istnieć związek pomiędzy wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, a przejazdem pojazdu holowniczego – wskazał WSA.

Orzeczenie nie jest prawomocne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA