fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo autorskie

Koszty autorskie nie dla sądowego biegłego

123RF
Sąd płaci biegłemu za pracę nad opinią, a nie za prawa do niej – twierdzi fiskus i odmawia prawa do 50-proc. kosztów.

Zła wiadomość dla ponad 17 tys. ekspertów przygotowujących opinie dla sądów. Izba Skarbowa w Bydgoszczy w interpretacji z 27 lutego twierdzi, że biegły pobiera wynagrodzenie z pracy nad przygotowaniem opinii, a nie czerpie korzyści z praw autorskich. Izba argumentuje, że o pracy mówi rozporządzenie o wynagrodzeniach biegłych. Nie przysługują im więc 50-proc. koszty autorskie.

Koszt przeniesienia

– To dosyć zaskakujące stanowisko, bo koszty autorskie przysługują co do zasady twórcom, a więc osobom, które muszą włożyć sporo pracy, zanim osiągną przychody – mówi Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce. – Ten argument można by było wytoczyć tak naprawdę przeciwko każdemu twórcy.

Pytając izbę skarbową, podatniczka opisała, że została powołana na biegłego sądowego w postępowaniach cywilnych w sprawach spółdzielczości mieszkaniowej. Na zlecenie sądu tworzy dokument o indywidualnym, niepowtarzalnym charakterze i w pracy jako biegły nigdy nie sporządziła powtórnie takiej samej ekspertyzy.

Zgodnie z ustawą o PIT koszty uzyskania przychodów z tytułu korzystania przez twórców z praw autorskich lub rozporządzania tymi prawami wynoszą 50 proc. przychodu.

Biegła wykazywała, że ekspertyzy przez nią sporządzane są utworami w rozumieniu prawa autorskiego. Wyłączone z ochrony autorskiej są urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole, ale biegła wykazywała, że jej opinii nie można zaliczyć do tych kategorii.

Dyrektor izby nie kwestionował, że ekspertyza jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego.

Abstrahując od tego zagadnienia, stwierdził za to, że aby stosować 50-proc. koszty, twórca musi po pierwsze wykonać dzieło, a po drugie rozporządzić prawami autorskimi do swojego utworu. Prawa te muszą więc przejść na zleceniodawcę lub musi on uzyskać licencje na korzystanie z nich.

Izba przywołała rozporządzenie ministra sprawiedliwości w sprawie określenia stawek wynagrodzenia biegłych w postępowaniu cywilnym (DzU z 2013 r., poz. 518). Rozporządzenie w § 1 pkt 1 określa stawki wynagrodzenia biegłych powołanych przez sąd za wykonaną pracę.

Przepis ten zdaniem izby jasno wskazuje, że wynagrodzenie nie należy się za stworzenie utworu i przeniesienie praw do niego, tylko za pracę.

Zmiana stanowiska

Izba uznała, że biegła będzie mogła rozliczyć 20-proc. koszty przysługujące zleceniobiorcom i osobom pracującym na podstawie umów cywilnoprawnych, ale nie przenoszącym praw autorskich.

Krzysztof Borkowski - doradca podatkowy z Crido Taxand

Rozporządzenie ministra sprawiedliwości, na które powołuje się izba skarbowa, jest aktem prawnym wykonawczym, można powiedzieć: technicznym. Zostało wydane m.in. w celu ustalenia wynagrodzenia biegłych i nie ingeruje ani w prawo podatkowe, ani w autorskie. Dlatego argument oparty na przepisie tego rozporządzenia jest w mojej ocenie nietrafiony. W interpretacji można też dostrzec pewną niekonsekwencję. Organ podkreśla bowiem, że nie może interpretować prawa autorskiego, bo nie reguluje ono kwestii podatkowych, a jednocześnie na niekorzyść biegłego dokonuje wykładni wspomnianego rozporządzenia o wynagrodzeniu biegłych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA