fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Europejska lewica: Czas na czterodniowy tydzień pracy

Madryt
Bloomberg
Krótszy tydzień pracy miałby być, według polityków z różnych krajów Europy, jednym ze środków walki z kryzysem. Kręgi biznesowe są w większości przeciwko.

Polityk Partii Pracy John McDonnell, który pełnił funkcję kanclerza skarbu w gabinecie cieni, twierdzi, że Wielka Brytania, Hiszpania i inne kraje powinny zaadoptować czterodniowy tydzień pracy. Miałoby to pomóc gospodarkom tych państw w podniesieniu się z kryzysu wywołanego pandemią. McDonnella popiera grupa lewicowych polityków i związkowców z całej Europy.

Czytaj także: Czterodniowy tydzień pracy radykalnie zwiększa wydajność

Propozycję wdrożenia czterodniowego tygodnia pracy przedstawiono w liście przekazanym Borisowi Johnsonowi, Angeli Merkel, premierowi Hiszpanii Pedro Sánchezowi i wielu innym europejskim przywódcom.

W liście podkreślono długą historię godzenia się przez pracowników na mniejszą liczbę roboczogodzin w celu ratowania miejsc pracy, ale także okazję, jaką kryzys stwarza dla przemyślenia systemów pracy w celu ograniczenia zużycia energii i wsparcia wysiłków w walce z kryzysem klimatycznym.

Historycznie, krótsze godziny pracy były wykorzystywane w czasach kryzysów i recesji jako sposób na równiejszy podział pracy pomiędzy bezrobotnymi a tymi, którzy mieli zbyt wiele pracy – twierdzą sygnatariusze listu.

Z uwagi na zdobycze cywilizacji oraz dla dobra społeczeństwa nadszedł moment, by skorzystać z możliwości skrócenia godzin pracy bez zmniejszania wynagrodzenia – dodają.

Sugestie, że należałoby skrócić tydzień pracy wzbudzają w ostatnich latach rosnące zainteresowanie. Bierze się ono przede wszystkim stąd, że nieliczna (ale rosnąca) liczba firm, które nie tylko wdrożyły system czterodniowego tygodnia pracy, ale też go sobie chwalą. Krótszy tydzień pracy zwiększył produktywność pracowników, a równocześnie poprawił ich zdrowie psychiczne. Historycznie podobny efekt obserwowano choćby przy wprowadzaniu 8-godzinnego dnia pracy.

Uczestnicy kampanii na rzecz czterodniowego tygodnia roboczego podkreślają też, że od lat 80-tych XX wieku liczba godzin, które przepracowują pracownicy nie zmniejszyła się znacząco, pomimo gwałtownego rozwoju technologii oszczędzających siłę roboczą, jak i pozwalających na znaczne zwiększenie wydajności.

- Czterodniowy tydzień roboczy trafił teraz do głównego nurtu i rządy, przywódcy biznesowi czy związki zawodowe muszą współpracować, by to urzeczywistnić – powiedział dziennikowi „The Guardian" Joe Ryle, działacz kampania 4 Day Week UK.

Biznes, pomimo rosnącej liczby wyjątkó, jest generalnie przeciw, podobnie jak wielu polityków prawicy. Argumentacja wciąż jest podobna do tej, którą w 2019 roku przedstawiła Konfederacja Przemysłu Brytyjskiego, która stwierdziła, że byłby to „krok w złym kierunku". Z kolei ekonomiści o bardziej prawicowych poglądach uważają, że krótszy tydzień pracy wpłynąłby negatywnie na standard życia.

Warto spostrzec przy tym, że dotychczas większość firm, która z sukcesem wdrożyła krótszy tydzień pracy to firmy o relatywnie niedużych rozmiarach, zatrudniające do kilkuset osób. Z dużych korporacji na taki eksperyment zdecydował się japoński oddział Microsoftu zatrudniający około 2 tys. pracowników. Czterodniowy tydzień pracy okazał się być sukcesem, zwiększając wydajność o 40 proc. i zmniejszając o 23 proc. konsumpcję energii.

Kampanię na rzecz czterodniowego tygodnia roboczego wsparli, podpisując list do europejskich przywódców – Katja Kipping, przewodnicząca niemieckiej partii Die Linke, Ínigo Errejón, parlamentarzysta hiszpańskiej partii Más País, parlamentarzystka Partii Zielonych Caroline Lucas i sekretarz generalny związku Unite Len McCluskey.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA