fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Wiek emerytalny będzie rosnąć

Adobe Stock
– Jeśli politycy mówią wam dziś, że możecie krócej pracować, nie wierzcie im. Będziecie pracować dłużej. Nie ma od tego odwrotu – mówią młodym ludziom ekonomiści.

– W 2012 r. podjęto decyzję o tym, by wiek emerytalny w Polsce podnosić stopniowo do 67 lat. Ta decyzja została jednak cofnięta w 2017 r. To powoduje, że więcej wydajemy na emerytury, ale też mniej osób jest aktywnych zawodowo i płaci składki – mówiła w czasie seminarium zorganizowanego przez mBank i CASE prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak z SGH.

Tymczasem większość krajów unijnych w swoich systemach emerytalnych uwzględnia fakt, że żyjemy coraz dłużej i dłużej żyjemy w dobrym zdrowiu. W efekcie do 2050 r. 23 kraje podnoszą wiek emerytalny kobiet, a dziewięć – wiek emerytalny mężczyzn. Jedynie w Polsce i Rumunii wiek emerytalny kobiet będzie wówczas niższy niż mężczyzn. W 2050 r. wiek emerytalny w Polsce będzie przy tym najniższy spośród wszystkich krajów europejskich.

– Obniżenie wieku emerytalnego w Polsce ma wpływ na system emerytalny, ale też rynek pracy i całą gospodarkę. Zmniejsza zasoby pracy nawet o ponad 2 mln osób i równocześnie o tę samą liczbę zwiększa populację potencjalnych emerytów – mówiła Agnieszka Chłoń-Domińczak.

I dodała, że niewykorzystany potencjał kobiet sprawi, iż będą one miały bardzo niskie świadczenia emerytalne.

– Polski system emerytalny miał być zbilansowany. Takie było założenie. To, co sprawia, że zbilansowany nie jest, to emerytura minimalna, która powoduje, że część osób dostanie świadczenie wyższe niż to, co wpłaciły do tego systemu – mówiła prof. Joanna Tyrowicz z Uniwersytetu Warszawskiego i ośrodka badawczego GRAPE. Wyliczała, że obniżenie wieku emerytalnego przekłada się na wzrost dziury w systemie emerytalnym z 1,5 proc. do 4,5 proc. PKB.

– Bierze się to z tego, że odsetek osób, które nie uzbierały wystarczająco dużo na emeryturę minimalną, znacząco rośnie. Trzeba im dopłacić do emerytury minimalnej – tłumaczyła prof. Tyrowicz. Pokazała wyliczenia, z których wynika, że w rocznikach urodzonych po 1980 r. na minimalną emeryturę nie uzbiera blisko 70 proc. osób. – To są praktycznie wszystkie kobiety i pewien procent mężczyzn – wyjaśniła.

Dlatego jej zdaniem dużo ważniejsze jest dziś podniesienie wieku emerytalnego kobiet do 65 lat niż awantury z górnikami czy hutnikami o podwyżki wieku emerytalnego mężczyzn.

– Podnoszenie wieku emerytalnego jest dobre. Zwiększa dobrobyt. W Polsce kluczowy jest wiek emerytalny kobiet – przekonywała prof. Tyrowicz.

Ekonomiści nie mają dobrych informacji dla ludzi młodych. – Obniżanie wieku emerytalnego to zaklinanie rzeczywistości. Żyjemy coraz dłużej i coraz dłużej musimy pracować – mówił prof. Filip Chybalski z Politechniki Łódzkiej.

Z kolei prof. Marek Góra z SGH nazwał obniżenie wieku emerytalnego dewastacją. – Ludziom przekazano fałszywy obraz. Powiedziano: nie przejmujcie się, nie będziecie musieli dłużej pracować, będzie fajnie. A nie będzie fajnie– mówił prof. Góra. – Nie wierzcie politykom, jeśli mówią wam dziś, że możecie pracować krócej – apelował do młodych ludzi. – Będziecie pracować dłużej, nie ma od tego odwrotu.

Ekonomiści przyznali, że mówienie dziś o podnoszeniu wieku emerytalnego można uznać za naiwność. Ich zdaniem jednak politycy nie będą mieli wyboru i będą musieli powrócić do tego tematu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA