fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Łatwiej będzie zwalniać. Znamy szczegóły Tarczy 3.0

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Firmy dotknięte kryzysem obniżą pensje o 10 proc. i zaoszczędzą nawet 4 mld zł. Pracodawcy będą mogli zwalniać e-mailem, najpierw emerytów i dwuetatowców.

„Rzeczpospolita" dotarła do najnowszego projektu nowelizacji przepisów antykryzysowych, które na początku tygodnia rząd ma skierować do Sejmu. Przewiduje on daleko idące uprawnienia dla pracodawców w cięciu wynagrodzeń i zwalnianiu pracowników.

Projekt zawiera np. rozwiązanie, w myśl którego przedsiębiorcy dotknięci kryzysem będą mogli obciąć czas pracy zatrudnionych, a co za tym idzie, także ich wynagrodzenia (o 10 proc.), tylko na podstawie oświadczenia takiego pracodawcy. Nie będzie musiał on takich oszczędności uzgadniać z pracownikami ani działającymi w firmie związkami zawodowymi. Gdyby takie rozwiązanie zastosowali wszyscy polscy przedsiębiorcy w stosunku do wszystkich zatrudnionych, mogliby zaoszczędzić 4 mld zł. Rząd chce ułatwić przedsiębiorcom zwalnianie i cięcie wynagrodzeń pracowników. Po zmianach będzie to można zrobić nawet e-mailem. Z projektu, jaki już w tym tygodniu może zostać przyjęty przez Sejm, wynika, że na pierwszy ogień do zwolnienia będą mogły pójść osoby z dodatkowymi źródłami przychodów, w tym emeryci, renciści i rentierzy.

Czytaj także: Tarcza 3.0: Kto straci pracę, kto będzie mniej zarabiał?

– W projekcie nie znalazły się nasze postulaty dotyczące uelastycznienia czasu pracy ani wydłużenia możliwości korzystania z zatrudnienia na czas określony – komentuje Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan. – Pracodawcy teraz przede wszystkim walczą o to, żeby pracowników nie zwalniać, i na tym powinny się skupić regulacje rządowe. Dlatego propozycje konkretnych przepisów z prawa pracy wymagają konsultacji z partnerami społecznymi, żeby uniknąć niepotrzebnych napięć w tym trudnym okresie.

Czytaj także: Ruszyła fala zwolnień w Polsce. Największa od 2005 roku 

Najnowsza wersja tarczy antykryzysowej to także propozycja dopłat do oprocentowania kredytów bankowych dla firm dotkniętych kryzysem i zmiany w zamówieniach publicznych, dzięki którym nie trzeba będzie płacić kar za niedotrzymanie terminu realizacji zamówienia. – To dobre rozwiązania – komentuje Łukasz Bernatowicz, wiceprezes BCC. – Przykładowo program gwarancji i dopłat do odsetek, jaki realizować będzie BGK, ułatwi dostęp do kredytów płynnościowych i obniży ich koszty.

Tarcza 3.0 to także zgodnie z zapowiedziami rządu pomoc dla samorządów w zakresie uelastycznienia reguł fiskalnych czy możliwości zadłużania się. – To nie jest realna pomoc, oczekiwalibyśmy znacznie więcej – komentował niedawno na naszych łamach Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA