Reklama

Sośnierz: Zwolniono stanowisko dyrektora oddziału NFZ, by mnie skusić

Skąd takie pytanie? Podjąłem taką decyzję (o wyjściu z klubu parlamentarnego PiS - red.) i ta decyzja nie była pochopna - mówił w TVN24 poseł koła Polskie Sprawy, polityk Porozumienia Andrzej Sośnierz pytany o to, czy wraca do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
Sośnierz: Zwolniono stanowisko dyrektora oddziału NFZ, by mnie skusić

Foto: tv.rp.pl

arb

- Nic się nie zmienia - dodał.

- Tworzymy koło Polskie Sprawy, projekt się rozwija - podkreślił.

- Byłem bardzo długo (w klubie parlamentarnym PiS - red.) i wystarczy - podsumował.

- Ideały, które przyświecały tworzeniu (Zjednoczonej Prawicy), w tej chwili można zapomnieć o tym. W tej chwili większość osób, które są nakłaniane, to poprzez różne profity gospodarcze, stanowiska - mówił o politycznych transferach do klubu PiS Sośnierz.

- Jeden poseł otrzymał jakieś wysokie wynagrodzenie w banku, nie wymieniam nazwisk, bo to jest szersze zjawisko. Ktoś tam zyskał większy wpływ na obsadzanie stanowisk w przedsiębiorstwach, ktoś został uniewinniony, od wszystkich zarzutów, które nad nim ciążyły - wyliczał poseł. 

Reklama
Reklama

- Ja chcę to omawiać bardziej jako zjawisko, niż jako konkretne przypadki konkretnego posła - zaznaczył.

- Nie tak dawno zwolniono stanowisko dyrektora oddziału śląskiego NFZ, po to, żeby mnie jak gdyby skusić. Gdybym wystartował musiałbym się zrzec mandatu poselskiego, wówczas na miejsce moje weszłaby inna osoba z listy PiS - mówił Sośnierz.

- Wprost nie zostało to powiedziane - zaznaczył dopytywany o to, czy wprost zaoferowano mu to stanowisko.

- Życie parlamentarne, polityczne, zostało sprowadzone na niski poziom. Ubolewam nad tym - podsumował.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Sondaż: Lepsze drogie tankowanie, niż łagodzenie sankcji wobec Rosji? Znamy zdanie Polaków
Polityka
Trump o „bardzo złej” przyszłości NATO. Radosław Sikorski: niepokojące, że mówił „oni”, a nie „my”
Polityka
„Efekt Czarnka” uratuje PiS? Ponad połowa badanych nie ma złudzeń
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama