fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Chcą pozwać Kaczyńskiego za „gorszy sort Polaków"

Jarosław Kaczyński
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
W internecie trwa zbiórka podpisów pod pozwem zbiorowym o naruszenie dóbr przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Autorzy domagają się przeprosin za jego słowa o „gorszym sorcie Polaków". Jednak dla sądu podpisy złożone w sieci nie są ważne. – Chyba, że są kwalifikowane – tłumaczy Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

Treść pozwu przeciwko prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiego pojawiła się na platformie avaaz.org.

Powodem są „Obywatele Rzeczpospolitej Polskiej", którzy poczuli się urażeni słowami prezesa rządzącej partii, które padły podczas głośnego wywiadu dla telewizji „Republika" 11 grudnia.

- W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków - mówił Kaczyński.

Dodał, że ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. - Proszę zwrócić uwagę, że wojna, potem komunizm, później transformacja tak, jak ją przeprowadzono, to właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse - tłumaczył prezes PiS.

Autorzy pozwu uważają, że ta wypowiedź odnosiła się do Polaków, którzy nie popierają działalności Prawa i Sprawiedliwości, do czego w myśl Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej jako wolni ludzie mają nienaruszalne prawo.

- Taka wypowiedź z ust człowieka, w którego rękach obecnie są stery władzy, jest niedopuszczalna i dalece niebezpieczna. Tymi słowami upokorzył i zdyskryminował nas prezes Jarosław Kaczyński naruszając naszą osobistą godność, a ponadto zachwiał naszym poczuciem bezpieczeństwa w kraju, który kochamy i w którym chcemy żyć i pracować – podkreślają.

Zwracają uwagę, że historia pamięta czasy, gdy ludzie "gorszego sortu" masowo skazywani byli na eksterminację, czy też napiętnowanie i dyskryminację.

Domagają się od prezesa PiS „usunięcia skutków naruszenia poprzez umieszczenie na stronie internetowej Prawa i Sprawiedliwości oświadczenia o przeprosinach".

Chcieliby, aby prezes Kaczyński złożył wyrazy ubolewania z powodu bezprawnego naruszenia w dniu 11 grudnia 2015 roku dóbr osobistych Polaków, gdy nazwał ich "ludźmi gorszego sortu".

Poza tym chcą, by prezes PiS zobowiązał się nie dokonywać takich naruszeń w przyszłości.

- Takie samo oświadczenie, ale ustne powinno zostać także złożone w publicznej telewizji w programie TVP1 w czasie największej oglądalności – uważają inicjatorzy pozwu.

Wnoszą też o nakazanie Kaczyńskiemu opracowania oraz wdrożenia w partii, którą zarządza, zasad równego traktowania i poszanowania wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej bez względu na ich przynależność partyjną i religijną.

Domagają się też zasądzenia od pozwanego na rzecz Fundacja Rak'n'Roll - Wygraj życie! 100 tys. zł.

- Podstawą roszczeń jest art. 23 i 24 kodeksu cywilnego, które głoszą, że dobra osobiste człowieka pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach, a osoba, której dobro osobiste zostało naruszone może przede wszystkim żądać, żeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności żeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie -  dowodzą autorzy pozwu.

Podkreślają, że na zasadach przewidzianych w kodeksie cywilnym mogą również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

- Co ważne, pojęcie dóbr osobistych ma charakter dynamiczny, uzależniony od zmieniającej się rzeczywistości, stosunków społecznych, czy przyjętych zasad moralnych i prawnych. Z tego też względu katalog dóbr osobistych, zawarty w kodeksie cywilnym jest otwarty, a doktryna i judykatura wskazują kolejne dobra osobiste w miarę rozwoju stosunków społecznych – tłumaczą autorzy pozwu.

Podnoszą również, że wśród dóbr osobistych podlegających ochronie można wskazać również godność oraz wolność osobistą (np w wyborze inklinacji politycznych), które zostały naruszone w tym przypadku.

Autorzy pozwu podpisują się jako Polacy "gorszego sortu". Przez tydzień swój podpis pod pozwem na platformie internetowej złożyło prawie 17 tys. osób.

Dla sądu nie ma to jednak żadnego znaczenia. – Pod pozwem zbiorowym każdy, kto występuje jako powód musi podpisać się osobiście. Może też złożyć podpis elektroniczny, ale musi być to tzw. podpis kwalifikowany czyli musi on być weryfikowany kwalifikowanym certyfikatem czyli  spełniać warunki określone w ustawie o podpisie elektronicznym – tłumaczy sędzia Żurek.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA