W 2019 roku poznamy nie tylko nazwiska nowego szefa (lub szefowej) Komisji Europejskiej, szefa Rady Europejskiej, wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych. Kraje członkowskie obsadzą też Komisję Europejską. W PiS od miesięcy trwają przymiarki i poszukiwanie odpowiedniego nazwiska. Ale układ wyborczego kalendarza może sprawę utrudnić. Bo jest prawdopodobne, że unijne targi będą trwać na tyle długo, że przesłuchania w Parlamencie Europejskim – kluczowy etap całego procesu nominacji – rozpocznie się już po jesiennych wyborach w Polsce, w których może wygrać opozycja. Z tym scenariuszem liczy się też PiS. UE może też całkiem świadomie opóźnić cały proces wobec Polski. Wiele zależy – jak wynika z naszych rozmów – od tego, jak będzie wyglądać sytuacja polityczna w kraju i szanse opozycji.