fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Posłowie mają dostać ponad 600 zł podwyżki

Fotorzepa, Andrzej Bogacz
Zarobki polityków mają pójść w górę o ponad 600 zł. To pierwsza tak wysoka podwyżka od wielu lat.

8016,70 zł brutto – tyle wynosi obecnie uposażenie poselskie. Dochodzi do tego niemal nieopodatkowana dieta 2505,20 zł oraz dodatki za zasiadanie w niektórych komisjach. W przyszłym roku uposażenie i dieta mają wzrosnąć łącznie o 631 zł. Zakomunikowała to posłom szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska podczas posiedzenia Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Z jej wypowiedzi wynika, że jest to pochodną planowanej w 2020 roku przez rząd podwyżki w budżetówce. Tłumaczyła, że 10 lipca trafiło do Sejmu pismo ministra finansów, mówiące o wzroście wynagrodzeń na poziomie 6 proc. – To obejmie, i tak zaplanowałam, parlamentarzystów, straż marszałkowską i pracowników. Zgodnie z tym pismem musiałam zabezpieczyć te kwoty – mówiła Kaczmarska.

I będzie to dla posłów pierwsza odczuwalna podwyżka od wielu lat. Wysokość uposażenia określa się na podstawie mnożnika, ogłaszanego przez prezydenta, oraz kwoty bazowej, ustalanej przez rząd w ustawie budżetowej. Do 2016 roku uposażenie wynosiło 9892,30 zł brutto. W 2017 roku dzięki podwyżce kwoty bazowej podskoczyło do 10 020,80. Dochodziła do tego dieta wynosząca 25 proc. uposażenia.

W 2016 roku miało dojść do rewolucji. Na ostatnim przed wakacjami posiedzeniu Sejmu PiS chciało przegłosować projekt o pensjach osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, czyli m.in. prezydenta, ministrów i szefów urzędów centralnych. Miały być ustalane według skomplikowanego mechanizmu i mocno pójść w górę. W przypadku posłów planowano wzrost o około 2,7 tys. zł.

Pod naporem społecznej krytyki projekt trafił do kosza, a za to regułą stało się przyznawanie nagród ministrom i wiceministrom. Przykładowo premier Beata Szydło dostała w 2017 roku 65,1 tys. zł nagrody. Gdy wyszło to na jaw, prezes PiS Jarosław Kaczyński nakazał ministrom przelanie nagród do Caritasu. A Sejm na życzenie prezesa przyjął ustawę obniżającą uposażenia posłów o 20 proc., czyli do obecnego poziomu 8016,70. Diety Sejm nie zmienił.

Planowana obecnie podwyżka oznaczała też wzrost pensji wszystkich osób na kierowniczych stanowiskach państwowych, bo ich płace są ustalane według tej samej kwoty bazowej, a różnią się mnożniki. Przykładowo uposażenie posła wynosi 80 proc. pensji podsekretarza stanu.

Czy pismo ministra finansów, które trafiło do Sejmu, oznacza, że podwyżki są już nieodwołalne i zaakceptowane przez kierownictwo PiS?

Spytaliśmy o Centrum Informacyjne Sejmu, ale nie dostaliśmy jasnej odpowiedzi. „Kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe jest określana corocznie w ustawie budżetowej. Projekt na 2020 rok jest dopiero opracowywany. Warto też podkreślić, że zgodnie z art. 221 Konstytucji inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów" – napisało nam CIS.

Zdaniem opozycji może nie skończyć się na podwyżkach na poziomie 6 proc. – Budżet Kancelarii Sejmu na 2020 rok jest zaskakująco wysoki i skonstruowano go tak, że znalazłyby się w nim pieniądze również na większe podniesienie płac – mówi Jarosław Urbaniak, poseł PO z Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Plotki o tym, że Jarosław Kaczyński obiecał swoim posłom i senatorom znaczne podwyżki, mające zrekompensować obniżkę z 2018 roku, od wielu tygodni krążą po Sejmie. Z ust polityków PiS można też jednak usłyszeć inne słowa. – Prezes był o tę sprawę pytany podczas jednego ze spotkań z klubem senatorów PiS. Nic nie obiecał, a wręcz powiedział, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy – mówi pragnący zachować anonimowość polityk PiS.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA