fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Politycy ruszyli na poszukiwanie elektoratu

Jarosław Kaczyński wziął udział w pikniku rodzinnym w Chełmie
Reporter, Bartłomiej Wojtowicz
Politycy wszystkich ugrupowań ruszyli na poszukiwanie elektoratu. Przekonują do swoich pomysłów i mobilizują zwolenników.

Pierwszy polityczny weekend po decyzjach opozycji to był czas na odnajdywanie się w nowej rzeczywistości i rolach, gdy po stronie anty-PiS jest nie jedna, ale trzy siły. Ludowcy w centrum budują Koalicję Polską. Wiosna, SLD i Razem tworzą blok lewicy. Pomiędzy nimi jest Koalicja Obywatelska. PiS – jak deklarują sztabowcy – robi swoje i nie ogląda się za bardzo na to, co dzieje się po drugiej stronie.

W nadchodzącym tygodniu zarówno po stronie obozu władzy, jak i opozycji (w tym prawicy poza PiS) zapadną kolejne decyzje, przede wszystkim jeśli chodzi o listy i ostateczny skład nowych bloków.

PSL w centrum

Ludowcy w ten weekend ustawili się w geometrycznym środku kraju. W miejscowości Piątek lider PSL przedstawił swoją wizję wartości, które są najważniejsze dla budowanej przez niego Koalicji Polskiej. – Podjęliśmy tę decyzję, bo wsłuchaliśmy się w głos ludu. W głos tych wszystkich, którzy mówili: idźcie swoją drogą, bądźcie odważni, miejcie swoje cele. Macie swoją tradycję, macie też nowoczesność. To przynieśli nasi przyjaciele. Z różnych stron, ale w jednym celu: idziemy po to wspólnie, by budować mosty porozumienia, a nie mury nienawiści – powiedział lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. – Polska zasługuje na zieloną przyszłość.

W trakcie spotkania wystąpili też inni politycy, którzy budują koalicję. W tym jedna z liderek Unii Europejskich Demokratów, Elżbieta Bińczycka, Władysław Teofil Bartoszewski, Michał Mazowiecki (syn Tadeusza Mazowieckiego), były poseł PO Jacek Tomczak. PSL toczy też rozmowy z innymi politykami tworzącymi dawne konserwatywne skrzydło PO, jak również z Bezpartyjnymi Samorządowcami i politykami Kukiz'15. Ostateczne decyzje to kwestia najbliższych dni. W planie PSL decyzja o samodzielnym starcie w formacie Koalicji Polskiej ma pomóc w odbudowie i mobilizacji poparcia na wsi, a nowi politycy, jak Marek Biernacki czy wspomniani Bartoszewski i Mazowiecki, mają pomóc w walce o nowy elektorat, głównie ten głosujący dotąd na PO i rozczarowany kursem partii pod przywództwem Grzegorza Schetyny. To razem ma dać 8–10 proc. w jesiennych wyborach. Niektórzy politycy PO w kuluarach liczą na to, że PSL powróci do rozmów o wspólnym starcie, ale wydaje się to niemożliwe.

PO chce debat

Lider PO Grzegorz Schetyna, podobnie jak politycy Koalicji Obywatelskiej, spędził weekend „w terenie". Bartosz Arłukowicz i Katarzyna Lubnauer odwiedzili Podkarpacie, Schetyna – Małopolskę. Lider PO ponowił swój apel z kampanii europejskiej o debatę z Jarosławem Kaczyńskim. – Namawiałbym prezesa Kaczyńskiego, żeby, jak już wróci z wakacji, przyjął propozycję debaty – powiedział Schetyna. Politycy Koalicji Obywatelskiej przekonują, że w tym punkcie prekampanii są krok dalej od PiS, bo mają już program, tzw. szóstkę Schetyny, i konkretne propozycje, a PiS ma dopiero przedstawić swoje. KO pracuje też nad listami wyborczymi, które mają być gotowe do końca przyszłego tygodnia. Poza politykami PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polskiej mają być na nich samorządowcy i działacze obywatelscy.

Lewica po piątkowej konferencji prasowej liderów SLD, Razem i Wiosny pracuje nad formułą startu i dopina szczegóły organizacyjne. W przyszłym tygodniu rozstrzygnie się, czy lewica wystartuje jako komitet wyborczy czy jako koalicja. Blok może się jeszcze poszerzyć.

PiS na piknikach

PiS kontynuuje strategię piknikową, o której w ubiegłym tygodniu pisała „Rzeczpospolita". Zgodnie z zapowiedziami w ten weekend pikniki odbyły się w całej Polsce z udziałem najważniejszych polityków PiS, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premiera Mateusza Morawieckiego i byłej premier Beaty Szydło. Mówiono o wiarygodności PiS i braku wiarygodności opozycji (niezależnie od tego, w jakim jest formacie).

W przyszłym tygodniu obóz Zjednoczonej Prawicy ma dokończyć prace nad listami wyborczymi, najpewniej we wtorek zatwierdzi je Komitet Polityczny PiS. Politycy PiS zapewniają, że nie ma mowy o samozadowoleniu czy demobilizacji. – Potrzebna jest pełna mobilizacja, większa niż w eurowyborach – podkreślał w sobotę Kaczyński.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA