fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Halina Szymańska - z rolniczej agencji do kancelarii prezydenta Dudy

Zmiana warty w Kancelarii Prezydenta. Halina Szymańska (z lewej) zastąpi Małgorzatę Sadurską
Fotorzepa, Rafał Guz
Halina Szymańska, nowa szefowa KPRP jest przede wszystkim urzędnikiem, nie politykiem

– Jest pani osobą niezwykle doświadczoną na funkcjach kierowniczych, co dla mnie jest bardzo istotne – mówił prezydent Andrzej Duda na powitanie nowej szefowej Kancelarii Prezydenta. Jest nią Halina Szymańska, do tej pory wiceszefowa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Nominacja osoby spoza bieżącej polityki nie jest żadnym zaskoczeniem, bo od wielu dni doradcy prezydenta przekonywali nieoficjalnie, że następca lub następczyni Małgorzaty Sadurskiej będzie urzędnikiem, a nie politykiem.

To nie znaczy oczywiście, że polityka – przynajmniej ta lokalna i samorządowa – jest jej całkowicie obca. Szymańska, podobnie jak Paweł Mucha (wiceszef Kancelarii), jest radną sejmiku województwa zachodniopomorskiego.

Halina Szymańska jest z wykształcenia lekarzem weterynarii, ukończyła podyplomowo prawo samorządowe i administracyjne na Uniwersytecie Szczecińskim. Była też burmistrzem Łobza i starostą powiatu łobeskiego (woj. zachodniopomorskie). Szymańska łączy więc doświadczenie urzędnicze i samorządowe, co dla Dudy było ważne.

Ma 55 lat – należy do innego politycznego pokolenia niż jej poprzedniczka. Z Sadurską łączą ją nieudane kampanie wyborcze. Była szefowa Kancelarii Prezydenta Dudy dwukrotnie próbowała być europosłem. Szymańska – trzykrotnie próbowała dostać się do Sejmu, ostatnio w 2015 r.

Samorządowe, urzędnicze, a także audytorskie (była audytorem w Urzędzie Miejskim w Stargardzie) doświadczenie ma sprawić, że Szymańska poprawi wewnętrzną pracę i organizację Kancelarii Prezydenta. To jej priorytet, chociaż oczywiście prezydent Duda w swoim przemówieniu nie nawiązywał do tego, że nowa szefowa jego kancelarii ma naprawić błędy i zmienić styl poprzedniczki. Duda w przemówieniu podkreślał co prawda, że funkcja Szymańskiej wiąże się z obowiązkami politycznymi, ale nikt w KPRP nie ma wątpliwości, że ogólnokrajową polityką Szymańska raczej nie będzie się zajmowała. Tak samo nie oczekuje się, że będzie często udzielała wywiadów w mediach czy koncentrowała się na budowaniu własnej pozycji.

Nasi rozmówcy z pałacu zwracają też uwagę, że nominacja Szymańskiej sprawia, że na kluczowych urzędniczych i politycznych stanowiskach będą tylko ludzie, którzy zostali osobiście wybrani lub awansowani przez Dudę i nie mają odrębnych politycznych powiązań z Nowogrodzką. Dla Szymańskiej poniedziałkowa nominacja to przejście na najbardziej eksponowane stanowisko w jej urzędniczej i samorządowej karierze. Ale to jednocześnie sprawia, że politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, najczęściej przyznają, że wiedzą o niej niewiele.

Nominacja Szymańskiej to kolejny etap wewnętrznych przetasowań w Pałacu Prezydenckim, które rozpoczęły się z chwilą, gdy szefem Gabinetu Prezydenta został Krzysztof Szczerski. Późniejsze zmiany – nowe role dla Pawła Muchy, przejście do kancelarii Krzysztofa Łapińskiego, odejście Marka Magierowskiego, wreszcie nominacja Szymańskiej – mają sprawić, że Duda będzie z nowymi siłami koncentrował się zarówno na przygotowaniach do referendum w 2018 r., jak i kampanii prezydenckiej, która dla doradców prezydenta (i nie tylko) coraz wyraźniej rysuje się na horyzoncie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA