Reklama

Korea Północna: Kolejny test rakiety balistycznej - wyzwanie dla USA

Nie zważając na zagraniczne protesty Pjongjang, znów wystrzelił rakietę dalekiego zasięgu.

Aktualizacja: 15.05.2017 06:13 Publikacja: 14.05.2017 20:44

Korea Północna: Kolejny test rakiety balistycznej - wyzwanie dla USA

Foto: AFP

Pocisk wpadł do Morza Japońskiego, choć nie do końca jest jasne gdzie. Telewizja CNN twierdzi, że wylądował w rosyjskiej strefie ekonomicznej 96,5 kilometra na południe od Władywostoku.

Miejsce upadku sugerowałoby, że Kreml wiedział o koreańskiej próbie – jego obrona przeciwlotnicza nigdy nie dopuściłaby tak blisko swych granic nieznanej rakiety. Ale rosyjscy wojskowi utrzymują, że koreański pocisk wpadł do morza 700 kilometrów od lądu, między Rosją a Japonią. Jednakże japońskie władze tego nie potwierdzają, a na wyspach nie ogłaszano żadnego alarmu z powodu koreańskiego startu.

Wszyscy eksperci natomiast zgadzają się, że Kim Dzong Un zaprezentował w ten sposób swoją nową rakietę. W trakcie niedzielnego testu wzleciała ona nienaturalnie wysoko, a spadła dość blisko (jak na rakiety tej klasy). Według wojskowych, gdyby leciała swoją zwykłą trajektorią, przeleciałaby ok. 4 tysięcy kilometrów. – Jedno jest pewne. Północna Korea świętuje teraz swój sukces, może bowiem obecnie zaatakować amerykańskie bazy wojskowe na wyspie Guam (na Pacyfiku) odległej o 3400 kilometrów od Pjongjangu – uważa Jeffrey Lewis, ekspert z Kalifornii.

Uwaga wszystkich jest obecnie zwrócona na prezydenta Donalda Trumpa. – Cokolwiek zamierza zrobić, powinien to uczynić jak najszybciej – sądzi jeden z ekspertów. Tymczasem prezydent USA nie ogłasza żadnych swych zamierzeń, a jedynie departament stanu oświadczył, że konieczne są ostrzejsze sankcje wobec komunistycznej Korei.

Kolejni zagraniczni przywódcy też potępiają koreańską próbę, która jest naruszeniem wszystkich dotychczasowych rezolucji rady bezpieczeństwa ONZ. Uczynili to również prezydenci Chin i Rosji.

Reklama
Reklama

Nowo wybrany prezydent sąsiedniej Korei Południowej – Moon Jae-in – który zapowiadał zmianę twardej polityki wobec północnego sąsiada, a nawet chęć odwiedzenia go, obecnie usztywnił swe stanowisko.

– Prezydent zapewnia, że jest otwarty na dialog z Północą, ale będzie to możliwe dopiero, gdy Północ zmieni swe zachowanie – powiedział jego rzecznik.

Polityka
Co się stało na Grenlandii? Donald Trump wysłał tam amerykański statek szpitalny
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Ukraina odpowiada na groźby Węgier i Słowacji: Postawcie ultimatum Kremlowi
Polityka
Ambasador USA o aneksji Bliskiego Wschodu przez Izrael: Nie miałbym nic przeciwko
Polityka
Gen. Polko ostro o Radzie Pokoju Trumpa: Człowiek nie wiedział czasem, gdzie oczy podziać
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama