fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Prezydent Andrzej Duda rusza w kraj

Fot. Krzysztof Sitkowski
KPRP
Prezydent odwiedza coraz więcej powiatów. To realizacja wizji prezydentury otwartej czy może przymiarki do kampanii wyborczej?

Słubice i Sulęcin – te dwa powiaty w woj. lubuskim odwiedził w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. Podczas spotkań organizowanych pod gołym niebem nie zabrakło pochwał pod adresem mieszkańców. – Miasto wygląda pięknie. Budujecie dobre sąsiedztwo z Niemcami – mówił przykładowo w Słubicach.

Na wtorek zaplanowano wizytę prezydenta w Mogilnie, a z naszych ustaleń wynika, że tylko w kwietniu ma odwiedzić aż 16 powiatów.

Duda objazd kraju rozpoczął przed wyborami w 2015 roku, gdy poruszał się tzw. dudabusem. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski mówi, że do końca kadencji głowa państwa chce postawić nogę w każdym z 380 powiatów. Szczególnie ważne mają być dla niego wizyty w miejscach, których po 1989 roku nie odwiedził żaden prezydent. – Takich powiatów było około 80, a zostało tylko kilkanaście – wylicza Spychalski. Jego zdaniem Andrzej Duda objeżdża kraj, bo jest to zgodne z jego wizją prezydentury. – Jest prezydentem bardzo aktywnym, który chce spotykać się z Polakami, rozmawiać z nimi i być blisko ludzkich spraw – podkreśla.

Według rzecznika nie można mówić o intensyfikacji objazdu kraju. Jednak co innego wynika ze statystyk. W całym ubiegłym roku prezydent objechał 25 powiatów, więc niewiele więcej niż zaplanowano na kwiecień.

Dlatego opozycja działania głowy państwa postrzega jako nieprzypadkowe. – Rok do wyborów prezydenckich to czas, gdy startuje kampania. Prezydent musi wiedzieć, że Polacy będą go oceniać zwłaszcza przez pryzmat tego, co zrobił właśnie w ostatnim roku – uważa Jan Grabiec z PO. – Andrzej Duda nie ma pomysłu politycznego na swoją prezydenturę, a ponieważ notowania PiS spadają, szuka innego sposobu na dotarcie do wyborców – dodaje. Zauważa, że spotkania organizowane są tak, by były dobrze zapamiętane przez mieszkańców.

Tak było przykładowo na początku marca w Chełchach koło Ełku. Prezydent odwiedził Szkołę Podstawową im. Lecha A. Kaczyńskiego, która uchodzi za pierwszą, która otrzymała imię zmarłego prezydenta. Uczniowie przygotowali oprawę artystyczną, a Andrzej Duda znalazł jeszcze czas na odwiedzenie jednej z rodzin mieszkających w tej miejscowości.

– To Wielkopolska jest kolebką polskości. To stąd jako Polacy wyszliśmy i zaczęliśmy naszą wielką przygodę, naszą wielką epopeję narodową – mówił z kolei kilkanaście dni później w Wolsztynie. Tam spotkanie odbyło się w hali sportowej, co było standardem w zimnych miesiącach. Obecnie prezydent wydaje się preferować spotkania na świeżym powietrzu, w których może uczestniczyć więcej mieszkańców.

Z relacji w mediach lokalnych wynika, że spotkania przebiegają w miłej atmosferze, a próby ich zakłócania do margines. – Prezydent zdaje sobie sprawę z tego, że można wygrać wybory, nie mając poparcia w dużych miastach, a wyłącznie na prowincji – mówi anonimowo jeden z polityków PiS.

– Przestrzegałbym prezydenta, by nie mylił poparcia dla głowy państwa z poparciem dla Andrzeja Dudy – mówi jednak Grabiec. – Polacy zawsze szanowali urząd prezydenta, co nie oznacza, że zagłosują w wyborach na osobę obecnie pełniącą to stanowisko.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA