fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Coraz więcej chętnych do walki o Rzeszów

Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart może zostać kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w przedterminowych wyborach na prezydenta Rzeszowa. Sama zapewnia, że ma do tego kompetencje.
rzeszow.uw.gov.pl
Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart może zostać kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w przedterminowych wyborach na prezydenta Rzeszowa.

- Jestem osobą, która posiada kompetencje i predyspozycje do tego – zapewniła Ewa Leniart, w dzisiejszej rozmowie w RMF FM.

W czwartek nominację na pełniącego funkcję prezydenta Rzeszowa odebrał Marek Bajdak, były już dyrektor wydziału nieruchomości w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim.

W piątek na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt rozporządzenia w sprawie przedterminowych wyborów prezydenta Rzeszowa.

Wynika z niego, że mają one zostać zarządzone na 9 maja. Do projektu dołączony został kalendarz wyborczy, z którego wynika m.in. że do 16 kwietnia do północy będą mogli być zgłaszani kandydaci na prezydenta Rzeszowa, kampania wyborcza zakończy się 7 maja o północy.

Własna tożsamość, to własny kandydat

Pierwszym kandydatem, który zapowiedział start w przedterminowych wyborach był Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości.

Warchoł, który jest też posłem z listy Prawa i Sprawiedliwości z okręgu rzeszowskiego już dwa tygodnie temu zapowiedział, że chce być bezpartyjnym kandydatem na prezydenta Rzeszowa.

Jednak PiS zapowiedział, że wystawi własnego kandydata. "W ocenie okręgowego zarządu ugrupowania nie ulega wątpliwości, że Prawo i Sprawiedliwość stoi przed ogromną szansą na sukces wyborczy, który umożliwi wdrożenie pozytywnych zmian i korekt w polityce miasta Rzeszowa w kierunku optymalnego wykorzystania jego szans rozwojowych" – napisano w komunikacie zarządu podkarpackiego PiS.

Czy będzie nim wojewoda podkarpacki Ewa Leniart? Tak wynika z nieoficjalnych ustaleń RMF. Decyzja ma zostać potwierdzona na początku przyszłego tygodnia.

- To jest zupełnie normalne, że każda partia wystawia swojego kandydata, zwłaszcza, jeżeli chodzi o tak ważne miasto jak Rzeszów. Zdajemy się na wybór i mądrość mieszkańców Rzeszowa. Mieszkańcy ocenią, kto daje rękojmię rozwoju miasta. Tożsamość każdej z partii, które są w koalicji, będzie zachowana w momencie, gdy każdy będzie miał własnego kandydata – mówiła dziś Ewa Leniart na antenie stacji.

Zapewniła, że „jest osobą, która posiada kompetencje i predyspozycje do rządzenia Rzeszowem". Więc szykuje się ostra walka o fotel prezydenta Rzeszowa.

Kandydatów nie brakuje

Już wiadomo, że były prezydencki klub Rozwój Rzeszowa wystawi własnego kandydata. Będzie to prawdopodobnie Konrad Fijołek, wiceprzewodniczący Rady Miasta oraz szef klubu.

Swojego kandydata w przedterminowych wyborach wystawi także PSL. To Edward Słupek, szef rzeszowskiej spółdzielni mieszkaniowej Zodiak.

– Dostrzegamy duże zamieszanie na scenie politycznej, dlatego Polskie Stronnictwo i Koalicja Polska wystawi swojego kandydata. Poprzemy Edwarda Słupka – ogłosił Mieczysław Kasprzak, poseł i przewodniczący podkarpackiego PSL-u.

Także poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal rozważa kandydowanie w wyborach na prezydenta Rzeszowa. - Nie wykluczam. Uważam, że to jedna z najważniejszych spraw w Polsce, więc poważnie do tego podchodzę – mówił Kowal.

Jest on rodzinnie związany z Rzeszowem. Tutaj kończył I Liceum Ogólnokształcące, działał w Radzie Młodzieży Rzeszowa jako jej przewodniczący.

Na liście nazwisk kandydatów na prezydenta Rzeszowa od kilkunastu dni pojawia się też Grzegorz Braun, poseł Konfederacji.

- Jeśli podejmę w tej sprawie jakąkolwiek decyzję, nie omieszkam informować o tym opinii publicznej – jednak nie w trybie kuluarowych przecieków podsycających medialne dywagacje, w infantylnej formule ‚zgłaszania chęci', ale w odpowiadającym powadze sprawy trybie publicznej deklaracji woli politycznej – napisał Braun w oświadczeniu kilka dni temu.

Jako jeden z pierwszych start w przedterminowych wyborach deklarował Maciej Masłowski, były poseł Kukiz'15. Jako niezależny kandydat startował w 2018 roku w wyborach samorządowych, w kolejnym roku walczył o mandat w Senacie.

Jednak wczoraj ogłosił, że nadal chce kandydować, ale „dla dobra Rzeszowa może zrezygnować".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA