fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ustawa o IPN bez weta. Prezydent liczy na dialog

Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że jest dla niego ważne, by Polacy nie byli pomawiani o udział w Holokauście
Fotorzepa, Robert Gardziński
Andrzej Duda podpisał kontrowersyjną ustawę, ale odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Andrzej Duda we wtorek ogłosił decyzję o podpisaniu nowelizacji ustawy o IPN, czego domagało się PiS i o czym wprost mówił Jarosław Kaczyński. Ale zdecydował też o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego przepisów ustawy. – Jest dla mnie niezwykle ważna ta wrażliwość, która wywołuje obawy, że nie będzie można głosić prawdy, że będzie zamykanie ust tym, którzy ocaleli – powiedział prezydent.

Politycy obozu rządzącego uważają, że odesłanie ustawy sprawia, że jest czas na dialog ze stroną izraelską. „Mamy nadzieję, że uda nam się uzgodnić zmiany i poprawki w nowelizacji ustawy o IPN, gdy będzie się nią zajmował Trybunał Konstytucyjny" – potwierdziło MSZ Izraela w oświadczeniu.

Duda chce, by Trybunał zbadał kwestię ograniczania wolności słowa oraz tzw. określoności przepisów prawa, czyli tego, na ile przepisy znowelizowanej ustawy są precyzyjne. – Każdy obywatel zasługuje na to, by – przeczytawszy przepis – był w stanie zidentyfikować, jakie jego zachowania w związku z tym mogą być zachowaniami karalnymi, a jakie nie – podkreślił.

Możliwe jest też doprecyzowanie nowelizacji na poziomie przepisów wykonawczych, o czym mówił wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Politycy PiS nie kryli zadowolenia z decyzji Andrzeja Dudy. Opozycja – zwłaszcza PO i Nowoczesna – uważa, że prezydent realizuje tylko wytyczne, które płyną do Pałacu Prezydenckiego z siedziby PiS.

Wątpliwości mają prawnicy. – Brak precyzji stwarza zagrożenie wykorzystywania prawnokarnego instrumentu do oddziaływania na relacje ocalonych z Holokaustu i ich bliskich – mówi „Rzeczpospolitej" Maciej Gutowski, przewodniczący Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.

TK nie ma żadnych ograniczeń czasowych w badaniu ustawy, która wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Nowe przepisy będą obowiązywać do chwili ewentualnego zakwestionowania ich przez Trybunał Konstytucyjny, jednak do tego czasu sądy mogą się wstrzymywać z rozpoznawaniem takich spraw.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA