fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Polityk PiS: Klincz ws. RPO? Jest Ministerstwo Sprawiedliwości

Waldemar Buda
PAP/Wojciech Olkuśnik
- Wolę rzecznika, który siedział w ławach PiS, ale byłby niezależny i starałby się być po środku, niż takiego, który deklarował apolityczność a potem robił to, co Adam Bodnar - powiedział wiceminister Waldemar Buda z PiS, komentując pat w sprawie wyboru nowego rzecznika praw obywatelskich.

Trybunał Konstytucyjny orzekł przed miesiącem, że Adam Bodnar, którego kadencja jako RPO skończyła się we wrześniu ubiegłego roku, nie może sprawować swojej funkcji. Przepis wchodzi w życie 3 miesiące po publikacji w Dzienniku Ustaw.

Dowiedz się więcej: Trybunał wydał wyrok na Rzecznika Praw Obywatelskich

Oznacza to, że jeśli do tego momentu Sejm i Senat nie wybiorą nowego rzecznika praw obywatelskich, urząd ten pozostanie nieobsadzony. Do tej pory procedura wyboru nowego RPO rozpoczynała się czterokrotnie - w dwóch pierwszych przypadkach PiS nie wystawił swojego kandydata, a popierana przez opozycję Zuzanna Rudzińska-Bluszcz nie znalazła uznania u większości posłów, później większość Zjednoczonej Prawicy wybrała Piotra Wawrzyka, ale kandydatura ta upadła w Senacie. Identycznie stało się ostatnio z kandydaturą Bartłomieja Wróblewskiego, posła PiS.

W rozmowie z „Wprost” Waldemar Buda stwierdził, że „w grę wchodzi też podjęcie jeszcze jednej próby wyłonienia rzecznika w trybie konstytucyjnym”. Zastrzegł jednak, że „próby były cztery i oczekiwanie, że piąta będzie skuteczna, jest mało realistyczne”. - Zatem ścieżka wskazana przez Trybunał - wypracowania procedury i powołania osoby pełniącej obowiązki rzecznika - jest chyba najbardziej realne - mówił.

- Deklaracje pana Bartłomieja Wróblewskiego, że byłby rzecznikiem apolitycznym i obiektywnym były jednoznaczne. Poza tym wolę rzecznika, który siedział w ławach PiS, ale byłby niezależny i starałby się być po środku, niż takiego, który deklarował apolityczność a potem robił to, co Adam Bodnar - mówił sekretarz stanu w resorcie do spraw funduszy i polityki regionalnej. Ocenił, że „Wróblewski z możliwościami, które daje funkcja Rzecznika Praw Obywatelskich, byłby prawdziwie niezależny”. - Sądzę, że pojawiłoby się wiele spraw, które my, jako obóz rządzący, musielibyśmy wyjaśniać po interwencjach RPO - przekonywał.

Na pytanie, co ma zrobić obywatel, który po opuszczeniu stanowiska przez Adama Bodnara będzie potrzebował ochrony i nie będzie się miał do kogo zgłosić, poseł PiS stwierdził, że „jest Ministerstwo Sprawiedliwości”. - Sam jestem prawnikiem, więc i jako poseł często służę pomocą. Podejmując setki interwencji mam nieraz wrażenie, że pełnię podobną rolę jak RPO - powiedział. - Swoją drogą skierowałem do niego 200 interwencji, niewiele z nich spotkało się z pozytywnym rozstrzygnięciem - dodał Waldemar Buda.

Źródło: rp.pl/ Wprost
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA