Rano po całonocnym posiedzeniu sejmowa komisja rolnictwa poparła złożony przez PiS projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Komisja poparła poprawkę Konfederacji dotyczącą wykreślenia zapisu ograniczającego ubój rytualny, odrzuciła postulat dziesięcioletniego vacatio legis dla zakazu hodowli zwierząt futerkowych.
Dowiedz się więcej: Komisja poparła "Piątkę dla zwierząt". Ważna zmiana w projekcie
Wcześniej Sejm odrzucił wniosek Konfederacji o odrzucenie projektu PiS w pierwszym czytaniu. Za odrzuceniem głosowało 35 posłów klubu PiS, w tym posłowie Solidarnej Polski; przeciw odrzuceniu był natomiast minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który wcześniej krytykował nowelizację.
Po południu rozpoczęło się drugie czytanie projektu. Głos zabrał m.in. szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Odpowiedzialność za zwierzęta powinna nas łączyć, a nie dzielić - zaczął. Ocenił, że na sali sejmowej padają słowa haniebne.
- Z perspektywy tego, co przez lata działo się ze zwierzętami, mordowaniem zwierząt, dopuszczaniem do tego, żeby zwierzęta były męczone dzisiaj słowa, które padają z ust Konfederacji to dla tego wszystkiego klaskanie brawa - powiedział.
- Osoby, które dzisiaj stają po stronie braku szacunku dla zwierząt powinny się wstydzić, że są na tej sali reprezentantami narodu - stwierdził.
Poseł Lewicy powiedział, że odpowiedzialność za zwierzęta jest tym samym, co odpowiedzialność za ludzi.
- Nie! - odezwały się głosy z sali.
- Kto tego nie wie, ten zdradza zwierzęta - kontynuował Gawkowski.
- I wy, panowie z Konfederacji, jesteście tam, gdzie stoją ludzie, którzy zwierzęta maltretują, biją i mordują. Każdy z was płacił będzie swoim mandatem za to, jak bardzo jesteście dzisiaj wynaturzeni, bo jesteście, traktując zwierzęta tak, jak nikt, żaden przyzwoity człowiek by ich nie potraktował - mówił.
- Siedzicie w tych ostatnich ławach i się śmiejecie, śmiejecie się z losu zwierząt. Hańbą dla tego parlamentu jest, że musimy siedzieć w tych ławach razem z wami, bo reprezentujecie ludzi bez szacunku dla zwierząt - oświadczył szef klubu Lewicy.