fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Biuro Analiz Sejmowych: Nie zakazywać Halloween

Fotorzepa, Jakub Czermiński
„Propozycje nowelizacyjne wskazane przez Wnioskodawcę nie zostały oparte na przekonujących argumentach” – pisze Biuro Analiz Sejmowych w opinii do głośnej petycji. Zdaniem przedstawicieli Biura Sejm nie powinien wprowadzać kar za wypowiadanie słów „cukierek albo psikus”

Petycja „w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej dot. święta Halloween” trafiła do Sejmu pod koniec kwietnia. Skierowała ją osoba, która zastrzegła swoje dane osobowe, a jej treść jako pierwsza opisała w połowie lipca „Rzeczpospolita”.

Wyjaśniliśmy, że autor petycji, zaniepokojony obchodzeniem przez dzieci Halloween, co „nie tylko szkodzi pamięci zmarłych i niszczy katolicką tradycję, lecz także zagraża duszy”, domaga się uchwalenia ustawy o wspieraniu tradycji narodowych RP.

W petycji zawarł projekt takiego aktu prawnego. Pierwszy artykuł głosi: „Kto w dniu 31 października danego roku kalendarzowego przebiera się za straszną postać, w szczególności za kościotrupa, czarownicę, wampira, diabła lub inną kojarzącą się z piekłem istotę, podlega karze ograniczenia wolności lub aresztu na okres nie krótszy od 15 dni”. A jeden z kolejnych: „Kto w dniu 31 października chodzi i puka po mieszkaniach, prosząc o cukierki, lub ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu – podlega karze grzywny w wysokości co najmniej 500 złotych lub karze ograniczenia wolności”.

Propozycją będzie musiała się zająć Komisja ds. Petycji, bo bieg nadał jej wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty z Lewicy, zastępujący w zakresie petycji marszałek Elżbietę Witek z PiS. Tłumaczył, że nie miał wyboru, skoro petycja spełniała wymogi formalne. Przewodniczący Komisji ds. Petycji Sławomir Piechota z KO mówił z kolei, że nie spodziewa się innego rozstrzygnięcia niż odrzucenie propozycji. Mimo to wokół petycji dotyczącej Halloween rozpętała się medialna burza, w której pojawiały się obawy, że zdominowany przez PiS Sejm zakaże obchodzenia tego zwyczaju.

Taka decyzja staje się coraz mniej prawdopodobna. Przeciwko penalizacji Halloween wystąpiło właśnie Biuro Analiz Sejmowych.

Z opinii ws. petycji wynika, że spełnia ona wymogi formalne i „mieści się w zakresie zadań i kompetencji Sejmu”. W długiej analizie, pełnej odwołań do autorytetów z dziedziny prawa karnego, BAS przyznaje, że „w szczególnych sytuacjach ustawodawca może decydować (...) o penalizowaniu określonych zachowań i depenalizowaniu czynów, które do tej pory uznawane były za społecznie szkodliwe”. Podkreśla jednak, że uzasadnieniem powinno być „stwierdzenie występowania zagrożenia dla określonych praw i wolności, pozostających pod ochroną prawa”, wynikające z takich źródeł, jak m.in. „przeprowadzenie odpowiednich statystyk, badań naukowych, czy badań aktowych, jako podstaw leżących w uzasadnieniu decyzji kryminalizacyjnych”.

Zdaniem Biura Analiz Sejmowych w tym przypadku zabrakło takich obiektywnych przesłanek. „Wnioskodawca oparł postulaty podjęcia inicjatywy ustawodawczej wyłącznie na subiektywnym przekonaniu o zagrożeniach płynących z obchodzenia zwyczaju Halloween w Polsce. Wnoszący petycję nie wskazał racji dla swoich propozycji m.in. w wynikach badań przeprowadzonych z zastosowaniem metod naukowych, nastawionych na obiektywny ogląd stanu rzeczy, a przez to będących jakościowo lepszym źródłem dla formułowania twierdzeń dotyczących potrzeby zmiany polityki kryminalizacyjnej” – pisze BAS.

Konkluzja? „Należy uznać, że obecny stan wiedzy w kwestiach podnoszonych przez Wnoszącego petycję nie pozwala przesądzić o konieczności realizacji postulatów Wnioskodawcy” – podkreśla BAS.

Komisja ds. Petycji ma zająć się propozycją najwcześniej we wrześniu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA