fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Policja zabrała głos ws. składania wieńców w rocznicę katastrofy smoleńskiej

AFP
Nie mamy w tym przypadku do czynienia ze zgromadzeniem w trybie ustawy - oceniła policja, odnosząc się do formułowanych w internecie zarzutów, że podczas uroczystości składania wieńców w ramach obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej doszło do naruszenia przepisów dotyczących zgromadzeń.

Dziesięć lat temu, 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem rozbił się samolot Tu-154M, którym polska delegacja udawała się na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria.

W dziesiątą rocznicę katastrofy na pl. Piłsudskiego w Warszawie odbyła się uroczystość składania wieńców pod pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Wśród uczestników byli m.in. marszałek Sejmu Elżbieta Witek, premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy Jacek Sasin i Piotr Gliński oraz były premier Jarosław Kaczyński.

Czytaj także: Jarosław Kaczyński wspomina Lecha Kaczyńskiego. "My wszyscy z niego"

W mediach społecznościowych wśród komentujących składanie wieńców nie brakowało osób wskazujących, że uczestniczący w uroczystości politycy nie postępowali zgodnie z obowiązującymi w kraju z powodu epidemii koronawirusa nakazami, m.in. nie zachowali dwumetrowego odstępu między sobą. Wątpliwości części internautów wzbudziło też grupowe składanie wieńców w sytuacji, gdy w miejscach publicznych obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej dwóch osób.

Do sprawy odniosła się na Twitterze Komenda Stołeczna Policji. "W związku z obchodami 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej przypominamy, że nie mamy w tym przypadku do czynienia ze zgromadzeniem w trybie ustawy" - czytamy w opublikowanej przez KSP wiadomości. Zdaniem policji, osoby biorące udział w uroczystości wykonywały swoje zadania w ramach pełnionych urzędów i funkcji, podobnie jak "prowadzący relacje dziennikarze".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA