Reklama
Rozwiń
Reklama

Irak w ogniu: 45 demonstrantów ginie od kul sił bezpieczeństwa

Co najmniej 45 osób zginęło 28 listopada w czasie demonstracji w Iraku, po tym jak dzień wcześniej protestujący wtargnęli do irańskiego konsulatu w mieście An-Nadżaf i podpalili budynek.

Aktualizacja: 29.11.2019 05:20 Publikacja: 29.11.2019 03:43

Irak w ogniu: 45 demonstrantów ginie od kul sił bezpieczeństwa

Foto: AFP

arb

Demonstracje w Iraku trwają od początku października. Ich uczestnicy protestują przeciwko wysokiemu bezrobociu, korupcji na szczytach władzy, ale również przeciwko zbyt dużemu wpływowi obcych państw na obecne władze - jednym z tych państw jest właśnie Iran wspierający obecny rząd Iraku na czele którego stoi Abdul Mahdi.

W czwartek co najmniej 29 uczestników protestów zginęło od kul w An-Nasirijja, po tym jak siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do demonstrantów blokujących most, a potem do zgromadzonych przed posterunkiem policji. Policja informuje o dziesiątkach rannych w wyniku otwarcia ognia.

Cztery osoby zostały zastrzelone w Bagdadzie, gdzie do demonstrantów strzelano ostrą amunicją i gumowymi kulami. Do starcia doszło w pobliżu mostu na rzece Tygrys. 12 osób zginęło w trakcie starć w An-Nadżaf.

W An-Nasirijja tysiące osób wyszły późnym wieczorem na ulice, ignorując godzinę policyjną, by pochować ofiary protestów.

Był to jeden z najbardziej krwawych dni od momentu rozpoczęcia protestów, które obecnie przybrały formę antyrządowej rewolty młodych przeciwko władzom postrzeganym jako marionetki Teheranu.

Reklama
Reklama

Iran w ostatnich latach umocnił swoją pozycję nie tylko w Iraku, ale również w Libanie i Syrii.

W związku z zamieszkami w Iraku, Iran zamknął w czwartek jedno z przejść granicznych z Irakiem ze względów bezpieczeństwa - podała agencja informacyjna Mehr.

Premier Iraku Adel Abdul Mahdi jak dotąd odrzuca wezwania do dymisji o co apeluje m.in. wpływowy szyicki duchowny Muktada as-Sadr, który od początku wspiera protesty w Iraku. As-Sadr ostrzega jednocześnie tych, którzy podpalili konsulat, że takimi działaniami narażają się na gwałtowną reakcję władz, które mogą w ten sposób "zakończyć rewolucje". "Trzymajcie się z dala od miejsc kultu" - napisał as-Sadr na Twitterze. Dodał, że jeśli rząd nie ustąpi wówczas obecne wydarzenia są "początkiem końca Iraku".

Polityka
Do czego zobowiązały się państwa członkowskie Rady Pokoju? Jest nowy wpis Donalda Trumpa
Polityka
Barack i Michelle Obamowie jako małpy w klipie u Donalda Trumpa. Jest reakcja byłego prezydenta
Polityka
Małe sukcesy ajatollahów. Wojna z USA? Nie w najbliższych tygodniach
Polityka
Viktor Orbán: Brukselska machina panoszy się na Węgrzech. Posprzątamy po wyborach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama